04-02-2012
Podpisy
Za petycją:
1,082
(864)
Przeciw:
78
(48)
Wizyt:
27,806,659
Podpisów:
1,408,861
Dokument >> Petycja
Dokument Nr 4607
przeciwko przymusowym badaniom kobiet
Wrocław
09-11-2009
Do:
MINISTERSTWO ZDROWIA
Ministerstwo Zdrowia, ul. Miodowa 15,
00-952 Warszawa
List otwarty
Pragnę wyrazić ogromny niepokój w związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie doniesieniami o zamiarach Ministra
Zdrowia wprowadzania dodatkowego objęcia kobiet pracujących przymusowym badaniem cytologicznym i mammograficznym.
Obowiązek ten ma być wpisany do rozporządzenia określającego wykaz obowiązkowych i okresowych badań pracowniczych.
Zgodnie z zapowiedziami Minister Zdrowia – Ewy Kopacz, kobiety zatrudniające się w nowym miejscu pracy lub już pracujące
będą miały obowiązek wykonywania co dwa lata badań cytologicznych i mammograficznych. Bez ich wykonania lekarz nie wyda
zaświadczenia dopuszczającego do pracy na określonym stanowisku.
Wprowadzenie przymusowych badań naruszających sferę intymną dla ogromnej części populacji pod groźbą utraty pracy, a
więc i środków do życia, oznaczałoby naruszenie podstawowych zasad demokratycznego państwa prawnego, złamanie przepisów
konstytucyjnych oraz podstawowych praw człowieka.
Najpoważniejszym argumentem jest fakt, iż nałożenie na kobiety pracujące obowiązku poddawania się przymusowym badaniom
cytologicznym i mammograficznym stanowiłoby naruszenie obowiązującego porządku prawnego.
Po pierwsze stanowiłoby to złamanie podstawowych praw człowieka i obywatela, zapisanych w Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej (Dz. U. z 1997 Nr 78 poz. 483), a wyrażonych w następujących artykułach:
I. złamanie zasady przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (Art.30 Konstytucji), która jest źródłem wszystkich
innych praw. Wprowadzenie bowiem obowiązku przymusowego badania okolic intymnych oznaczać będzie upokorzenie kobiet w
majestacie prawa i uzależnienie ich wartości oraz przydatności do pracy od odbycia przez nie badań ginekologicznych.
II. pogwałcenie zasady równości wszystkich wobec prawa, równego traktowania przez władze publiczne i zakazu
dyskryminacji (Art. 32 Konstytucji), a także naruszenie Artykułu 33 Konstytucji stanowiącego o równych prawach kobiety i
mężczyzny, a w szczególności równego prawa do zatrudnienia (Art. 33 ust 1 i 2 Konstytucji). Dyskryminowaną grupą będą
kobiety pracujące lub ubiegające się o pracę, które będą zobligowane przepisami prawa do przeprowadzenia większej ilości
badań niż mężczyźni. W przeciwieństwie do kobiet, mężczyźni nie będą musieli odbywać analogicznych badań okolic
intymnych (jak np. badania pod kątem nowotworu prostaty czy jądra, który późno rozpoznany również nie rokuje wyleczenia,
a zachorowalność na tego typu chorobę jest dość duża). Istnieje również uzasadniona obawa, że pracodawcy będą
dyskryminować kobiety pod kątem prawa do zatrudnienia. Zatrudnienie kobiet będzie się wiązało z koniecznością
poniesienia przez pracodawcę większych kosztów zatrudnienia niż w przypadku zatrudnienia mężczyzn. Propozycja
wprowadzenia przez Ministra Zdrowia badań ginekologicznych jest również dyskryminująca ze względu na fakt, iż nie
obejmuje ona wszystkich kobiet.
III. Art. 41 Konstytucji, w myśl którego „Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą”. Uzależnienie
bowiem możliwości uzyskania pracy od konieczności poddania się badaniom ginekologicznym będzie niewątpliwie naruszeniem
nietykalności osobistej i wolności osobistej. Jakakolwiek ingerencja w narządy intymne bez zgody człowieka, nawet w
celach medycznych, oznacza gwałt.
IV. Art.47 Konstytucji- „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego (…) oraz do decydowania o swoim życiu
osobistym”. Wprowadzenie przymusowego badania ginekologicznego dla pracowników będzie ingerencją w ich życie intymne
oraz odebraniem im prawa do decydowania o swoim życiu osobistym i prawa do ochrony prywatności. Życie seksualne każdego
człowieka jest sprawą prywatną, osobistą i intymną, podobnie jak narządy płciowe uznawane są za intymne części ciała
ludzkiego. Czy życie intymne kobiet ma przestać być ich prywatną sprawą i stać się elementem poddanym pod kontrolę
aparatu państwowego? Decyzja o badaniach ginekologicznych oraz częstotliwości i miejscu ich przeprowadzenia powinna być
decyzją indywidualną kobiety, tak jak decyzja o badaniach pod kątem raka prostaty, jądra i jelita grubego jest
pozostawiona mężczyznom. Kobieta ma zatem prawo nie wykonywać cytologii, licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i
mimo tego pracować, tak samo jak i każdy ma prawo palić papierosy licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i
również ma prawo do pracy.
V. art. 53 ust. 1 Konstytucji stanowiącego o „wolności sumienia i religii”. Ingerencja w strefy intymne człowieka budzi
bowiem niewątpliwie wątpliwości moralne. W polskim systemie prawnym istnieje nawet możliwość odmowy transfuzji krwi ze
względów religijnych – która nie jest przecież badaniem profilaktycznym, ale zabiegiem ratującym życie. Dlaczego zatem
nie ma być możliwości odmowy poddaniu się badaniu ginekologicznemu mającemu na celu zdiagnozowanie ewentualnego nowotworu?
VI. Art. 68 ust. 1 Konstytucji wskazującego, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia, co należy rozumieć, że każdy obywatel
ma prawo sam podjąć decyzję dotyczącą swego stanu zdrowia, a co za tym idzie ma prawo odmówić poddania się badaniom czy
hospitalizacji. Powyższy przepis w sposób ewidentny nie nakłada na obywatela obowiązku do ochrony swego zdrowia (wyjątek
stanowią choroby zakaźne, ale nowotwory do nich się nie zaliczają).
Wprowadzenie obowiązkowych badań dla kobiet pracujących oraz podejmujących pracę pod groźbą utraty pracy lub jej
nieotrzymania wiąże się ze złamaniem wielu podstawowych zasad prawa pracy, takich jak:
I. „Pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków; dotyczy to w szczególności
równego traktowania mężczyzn i kobiet
w zatrudnieniu” (Art.112 Kodeksu Pracy (Dz.U. 1974 Nr 24 poz. 141 z późn. zm.),
II. „Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia,
w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne,
przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na
zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy
- jest niedopuszczalna”. (Art.113 Kodeksu Pracy),
III. „Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia,
awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć,
wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie
etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu
na zatrudnienie na czas określony lub nie określony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy” (Art. 183a § 1
Kodeksu Pracy),
IV. „Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z
przyczyn określonych w § 1” (Art. 183a § 2 Kodeksu Pracy),
V. „Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 był, jest
lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy” (Art. 183a § 3 Kodeksu Pracy),
VI. „Dyskryminowanie pośrednie istnieje wtedy, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium
lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja
w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu
podnoszenia kwalifikacji zawodowych wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze
względu na jedną lub kilka przyczyn określonych w § 1, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie
uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są
właściwe i konieczne” (Art. 183a § 4 Kodeksu Pracy).
Należy jeszcze nadmienić, iż zgodnie z art. 32 Ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o Zawodzie Lekarza i Lekarza Dentysty
(Dz.U. z 2008r. nr 138, poz.857 ze zm.), lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych po
wyrażeniu zgody przez pacjenta. Wyjątkiem od tej zasady są badania osób małoletnich lub niezdolnych do świadomego
wyrażenia zgody. Czy oznacza to, że Ministerstwo Zdrowia traktuje pracujące kobiety jako osoby małoletnie lub niezdolne
do świadomego wyrażenia zgody?
Dodatkowo przymus taki jest wątpliwy pod następującymi względami:
1. Przymus (a zwłaszcza przymus wkraczający w życie intymne) to najgorsza i najbardziej obrzydliwa metoda funkcjonowania
państwa totalitarnego. Przymusowe badania medyczne były powszechną praktyką np. w Niemczech hitlerowskich i w obozach
koncentracyjnych, a przymus badań ginekologicznych pod groźbą utraty pracy i pozostania bez środków do życia jest
przykładem metody działania państwa totalitarnego a nie demokratycznego.
2. Zamierzenia Minister Zdrowia po raz kolejny dowodzą traktowania kobiet, jako osób ubezwłasnowolnionych, nierozumnych
i niezdolnych do samodzielnego podejmowania decyzji, których życie prywatne należy objąć szeregiem zakazów i nakazów.
3. Wydaje się oczywistym, że nie ma uzasadnienia wprowadzania obowiązku zdiagnozowania istnienia ewentualnego nowotworu
przy okazji badań pracowniczych, które z założenia mają na celu sprawdzenie stanu zdrowia pracownika pod kątem
wykonywanej pracy.
Nowotwór nie jest też chorobą zakaźną, mogącą zagrozić innym pracownikom w środowisku ich pracy.
4. Pomysł jest tym bardziej wątpliwy w obliczu ostatnich doniesień o wadliwym sprzęcie mammograficznym. Ministerstwo
Zdrowia chce zmuszać do badań kobiety przy wykorzystaniu wadliwego sprzętu i przez ginekologów, których kultura osobista
niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia.
[http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ponad-polowa-kontrolowanych-mammografow-ma-usterki,wid,10789447,wiadomosc.html]
5. Mam uzasadnione obawy myśląc, że Ministerstwo Zdrowia, w imię fałszywej troski, forsuje za wszelką cenę, wprowadzenie
tych przepisów z uwagi na interesy środowiska medycznego, a decyzje przymusowego stosowania zabiegów medycznych wynikają
– być może - z nacisków firm i ludzi, którzy te badania firmują i na nich zarabiają.
6. Uczynienie z profilaktyki raka szyjki macicy (która ma przecież objąć pracownice w wieku 25-59 lat) priorytetu Rządu
jest tym bardziej zastanawiające, że nowotwór szyjki macicy nie jest przyczyną ani największej umieralności, ani
zachorowalności kobiet zarówno jeśli chodzi o ogólne przyczyny zgonu, jak i nawet nie jest najczęściej występującym
nowotworem. Co więcej, notuje się statystycznie większą umieralność mężczyzn; więcej mężczyzn niż kobiet umiera również
na nowotwory złośliwe – tym bardziej dziwi więc objęcie dodatkowymi badaniami akurat kobiet.
7. Najczęstszą przyczyną zgonów są choroby serca i choroby płuc, a do ich diagnozowania i leczenia Ministerstwo Zdrowia
nie przywiązuje takiej wagi - jest raczej ogarnięte manią zwalczania za wszelką cenę raka szyjki macicy. Co sprawia, że
akurat kobiety, a w szczególności ich narządy płciowe i piersi, objęte zostały tak szczególna troską Ministerstwa Zdrowia?
8. Czyżby profilaktyka raka szyjki macicy były kwestią do tego stopnia priorytetową dla Rządu , że uzasadniającą
złamanie podstawowych praw konstytucyjnych, pogwałcenie praw człowieka i nieprzestrzeganie umów międzynarodowych
dotyczących praw człowieka?
9. Należy mieć również na względzie, że pojmowanie znaczenia zabiegów medycznych, które są bezpieczne bądź niebezpieczne
dla zdrowia zmienia się na przestrzeni lat wraz z postępem wiedzy medycznej. Istnieje zatem poważne ryzyko, że nawet
jeśli w opinii urzędników MZ mammografia i cytologia są jak najbardziej wskazane i bezpieczne dla wszystkich kobiet,
może się za kilka bądź kilkanaście lat okazać, że powodują one więcej szkody niż pożytku.
Nie od dziś zresztą mówi się np. o szkodliwym wpływie promieniowania rentgenowskiego (stosowanego m.in właśnie w
mammografach) i o wpływie tego
promieniowania na powstanie raka bądź przyspieszenie jego rozwoju. Środowisko medyczne jest zatem podzielone jeśli
chodzi o opinie nt. wpływu różnych zabiegów medycznych np. mammografii. Również i badanie cytologiczne wiąże się z
ingerencją narzędzi medycznych w bardzo delikatną tkankę ludzką, i nieumiejętnie wykonane niesie za sobą ryzyko
mechanicznego uszkodzenia nabłonka, które może prowadzić do stanów zapalnych, a w konsekwencji do poważniejszych chorób.
10. Zabronione jest stosowanie przymusowego leczenia alkoholików czy narkomanów, a Rząd polski chce wprowadzić
przymusowe badanie ginekologiczne dla kobiet? Czy w związku z tym kobiety w oczach rządu są mniej wartościowe od
alkoholików i narkomanów?
11. Badania te nie są całkowicie bezpieczne i obojętne dla zdrowia, o czym świadczą:
* Mammografia - Całkowicie bezcelowe (bo nieczytelne) badanie jeśli jest wykonywane u osób poniżej 40 roku życia -
struktury ciała w młodszym wieku są na tyle zbite, że można boleśnie "spłaszczyć piersi" maszyną, a i tak nie da się
niczego sensownego z takiego badania odczytać. Wobec czego rozwiązaniem jest albo całkowita rezygnacja z mammografii u
osób poniżej czterdziestki, albo zamiana (oczywiście też na wykonywane dobrowolnie!) USG piersi.
* Mammografia - oczywista szkodliwość samego promieniowania!!!
* Cytologia - u większości dziewic próbka do badania jest całkowicie niemożliwa do pobrania (nie wiem jak ktokolwiek
zamierza rozwiązać ten problem- nie powinno się w wynik badania - dla pracodawcy - wpisywać "nie wykonano - dziewica" bo
co to pracodawcę obchodzi?!)
* Cytologia- raka szyjki macicy u dziewic w ogóle nie zaobserwowano - trzeba w ogóle zacząć życie seksualne żeby
mieć jakąkolwiek szansę zachorować (raka szyjki macicy wywołuje wirus przenoszony drogą płciową). Co za tym
idzie PO CO w ogóle badać dziewice? U osób posiadających stałego, wiernego i higienicznego partnera - też ryzyko jest
znikome.
* Cytologia - powoli i nieśmiało zaczyna się od kilku lat pisać prace magisterskie i doktorskie na temat
potencjalnego wpływu częstej cytologii na stan narządów rodnych kobiety. I wyniki mówią, że taka zależność istnieje, a
(zbyt) często wykonywana cytologia może być przyczyną powstawania zwyrodnień nabłonkowych a nawet mięśniaków!
Więcej:
przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,5677.html
www.faceci.com.pl/guzy_piersi.html
news.bbc.co.uk/2/hi/health/8143564.stm
Third of breast cancer ‘harmless’. 10 July 2009,– One in three breast cancers detected by mammogram screening may
actually be harmless, a study has suggested. Data from five countries, including the UK, suggest some women may have had
unnecessary treatment for cancers that were unlikely to kill them or spread…
3/http://archinte.ama-assn.org/cgi/content/full/168/21/2311
The Natural History of Invasive Breast Cancers Detected by Screening Mammography /Per-Henrik Zahl, MD, PhD; Jan Mæhlen,
MD, PhD; H. Gilbert Welch, MD, MPH /Arch Intern Med. Vol. 168 No. 21, November 24, 2008; 168(21):2311-2316
Chcę zaznaczyć, iż nie pragnę występować przeciw znaczeniu profilaktyki i zdaje sobie sprawę z wagi problemu
wzrastającej zachorowalności na nowotwory, jednakże moim zdaniem rozwiązanie zaproponowane przez Ministra Zdrowia jest
nie do przyjęcia w państwie demokratycznym jakim, zgodnie z Ustawą Zasadniczą, jest Polska. Najlepszym i jednym
możliwym w demokratycznym Państwie rozwiązaniem jest pozostawienie decyzji o wykonywaniu lub nie badań cytologicznych i
mammograficznych samym zainteresowanym czyli kobietom.
Liczę na rozsądne podejście i uwzględnienie w/w wątpliwości.
Z wyrazami szacunku,
Niżej podpisany/a:
Agnieszka Jagodzińska
50-456 Wrocław
autor4607@petycje.pl
Wasze komentarze / opinie ( 614 )
link do artykułu
(mmm)
28-01-2012 (
odpowiedz
)
http://www.wprost.pl/ar/290121/Parlamentarna-Grupa-Kobiet-bez-PiS-iziobrystow/
PARLAMENTARNA GRUPA IDIOTEK Z PO
(mmm)
28-01-2012 (
odpowiedz
)
Parlamentarna grupa kobiet zaczyna od macic - czyli znowu będzie nagonka na rozkładanie nóg! Ostrzegam - w prezydium zasiadł Grodzki - on jest za przymusem! Za tym słodkim uśmiechem kryje się mizogin!
Do Live
(Elka)
15-12-2011 (
odpowiedz
)
A czy zamiast pierdzielic bez sensu zaczelas juz cos pisac?!
...
(Live)
15-12-2011 (
odpowiedz
)
Lekarze juz dawno twierdzili,ze ci z z zagranicy nie maja okazji spotkac sie z klinicznymi przypadkami zaawansowanego raka szyjki,bo to tam taka niby rzadkość i badzo są tym zainteresowani.Ale może masz racje,ze od początku mogli już manipulować wszystkimi dookoła.W każdym razie ja tego w mediach nie wyczytałam.A co do konferencji,uważam,że jeżeli są pewni swoich racji powinni przyjść.Wkońcu można im powiedzieć,że chodzi o informacje na temat skryningów,a dopiero w trakcie zadać kilka niewygodnych pytań co do etyki przymusu i kwestii badania mezczyzn.Masz racje,ze niepotrzebnie mnie ponosi.
----
(do Live)
15-12-2011 (
odpowiedz
)
Wiem, że to nie Ty jesteś autorką tych bredni o zaawansowanym raku. To miało sugerować, jakie Polki są głupie i jak bardzo zapuszczone. Pamiętam komentarze na forach pełne agresji kierowane w stronę kobiet z tego powodu. Dlatego piszę, żeby mimo nerwów trochę spokojniej przemyśleć. Za granicą też kobiety umierają na RSM. I raczej nie da się umrzeć na chorobę z pominięciem zaawansowanego etapu. Taka jest biologia. Lekarze mogli przyjeżdżać na wymianę doświadczeń (np. w leczeniu) tak jak ma to miejsce we wszystkich innych zawodach. A ktoś cynicznie wykorzystał fakt przyjazdu i skłamał, że niby ci lekarze przyjechali specjalnie zobaczyć zaawansowany etap choroby. A co do konferencji: przecież wiedzą o etyce przymusu. Nawet w Min.Zdrowia kombinowali takie uzasadnienie przymusu na zapytanie poselskie, aby mieć już linię obrony przed Trybunałem Konstytucyjnym.
bzdury - cd.
(do Live)
15-12-2011 (
odpowiedz
)
A dlaczego mamy o tym nie mówić? Skoro rzekome przyjazdy lekarzy ze Skandynawii by pooglądać niespotykane formy nowotworu, były jednym z uzasadnień wprowadzenia przymusu? Zjazdy naukowe i wymiana doświadczeń dotyczą wszystkich profesji, nie tylko lekarzy - nie ma w tym nic dziwnego. W Skandynawii też umierają kobiety na RSM, a przebieg choroby nie zależy od granic administracyjnych państw, więc zaawansowane formy nowotworów mogą sobie pooglądać u siebie. A co do konferencji, to przecież zapraszane osoby nie przyjdą i tyle, bo nikt nie będzie podważał własnego autorytetu. A nikt ich nie zmusi do przyjścia.
Nie, ale znalazlam ''contact us'' http://www.hrw.org/contact
(Elka)
15-12-2011 (
odpowiedz
)
To tam tez bedziemy probowac. Tam jest sporo roznych adresow. do wszystkich trzeba bedzie. Dzieki. A czy masz moze jakies namiary na Kazimiere Szczuke? Moze tez uda sie znalezc adres do Milady J.
Wyborcza
(Bet)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Jeśli chodzi o Wyborczą, to jeszcze pani Miłada Jędrysik opublikowała jakoś wiosną tego roku felieton opowiadający się jednoznacznie i bezpośrednio przeciw przymusowi. Przywróciło mi to wiarę w (niektórych) dziennikarzy tej gazety, bo taki np. W. Orliński piał nad tym ...... z zachwytu na swoim blogu. Pan S. Zagórski - kolejny entuzjasta przymusu. Czy ktoś z Was próbował alarmować Human Rights Watch? Ja jakiś czas temu wysyłałam maile na różne ich adresy, ale wszystkie wróciły niedoręczone.
Do Wszystkich
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
OK, jak tylko bedzie adres do EU Legislation Commission, to po prostu piszmy. Podpisujmy sie zbiorowo, jako grupa pro-kobieca lub walczaca o prawo dla kobiet. Trzymam kciuki. Piszcie po ang. i pl.
....
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Przyjezdzali z okazli zjazdow naukowych do szpitali klinicznych,ale juz o tym nie mówmy.A jakby wszystko odszczekali na konferencji to co?Zawsze bedą bogami?Sama posłanka Arent miała taki zamysł i słusznie.
Skarga do Komisji Legislacyjnej przy UE
(mmm)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Prawniczka radzi pisać teraz, póki ustawa jest na etapie projektu, bo potem będzie ciężko coś zmienić. Jak wyślą Arłukowiczowi monit z UE to będzie mu ciężko wprowadzić przymus.
Skarga do Komisji Legislacyjnej przy UE
(mmm)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Prawniczka napisała, że najskuteczniejsze jest napisanie do Komisji Legislacyjnej przy UE, która czuwa nad zgodnością prawa polskiego z UE - i to pisać teraz, póki ustawa nie przeszła !!!!
A ja sie obawiam ze to i tak skonczy sie gledzeniem
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
i marudzeniem tutaj w komentarzach,a pozniej nastapi spychologia i jak zwykle napisza tylko 3 osoby. Jak juz pisac, to pisac i nie smedzic, ze nic z tego nie wyjdzie. Ale kazda od siebie niech dowali.
Prosze, nie piszcie teraz co jest bzdura a co nie tylko
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
szukajmy kontaktu do Kazimiery Szczuki i Lidii Ostalowskiej z Gazety Wyborczej. Kogo jeszcze polecacie?
Prosze, nie piszcie teraz co jest bzdura a co nie tylko
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
szukajmy kontaktu do Kazimiery Szczuki i Lidii Ostalowskiej z Gazety Wyborczej. Kogo jeszcze polecacie?
Bzdury!!! - cd
(do Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Live, błagam!!!, co za bzdury wypisujesz, że lekarze ze Szwecji czy Norwegii przyjeżdżali do Polski oglądać raka nieoperacyjnego! Przecież to brednie pisane przez dziennikarzy (choć nie wiem, kto to wymyślił). Przecież w Skandynawii też umierają kobiety na RSM! Zobacz statystyki! To po co mają lekarze przyjeżdżać extra do Polski, skoro mają u siebie chore kobiety? Bo chyba nikt nie sądzi, że w Skandynawii choroba w cudowny sposób ma inny przebieg niż w Polsce. Ja rozumiem, że bezczelny przymus może denerwować, ale zacznijcie myśleć. A konferencji nikt nie zwoła, bo by musieli odszczekać wszystkie bzdury, przy pomocy których chciano przekonać społeczeństwo do przymusu.
Redaktor Lidia Ostałowska
(mmm)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Ta pani jest wrogiem przymusu i pracuje (paradoksalnie) w Gazecie Wyborczej. Ona była by świetna do zajęcia się tematem. Trzeba znaleźć do niej e-maila. Można by ją skontaktować z poseł Arent.
Pisac wszedzie - Komisja Europejska i nawet ONZ oraz nasze
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
polskie grupy feministyczne. Szukajcie adresow mailowych do grup feministycznych w Polsce i koniecznie do Kazimiery Szczuki - nie sadze zeby ona byla za tym hanbiacym przymusem. Piszcie wszedzie.
Niepokojace co tu piszecie.
(Elka)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Joanna Piotrowska z Feminoteki nie odpowiada na maile w tej sprawie. Czy macie adresy mailowy do Kazimiery Szczuki? Wanda Nowicka tez jakby zamilkla chociaz do niej byl wyslany list.
......
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Tez dlatego dobrze,gdyby ktoś tych ludzi zaprosil do studia ,przdlozyl im to w2szystko i domagal sie wyjasnien!!!!! pisze przeciez o tym!Jakby poslanka Arent mogla takie cos zorganizowac,tobyloby cudownie!A,ze lekarze,z krajow typu Szwecja,Norwegia przyjezdzali tu ,zeby zobaczyc raki 3 i 4 stopnia czyli nieoperacyjne,wiem napewno.Problem w tym,ze oni do badan chca zmuszac takie jak my.Abstrahujac od tematu zastanawia mnie ogromnie,ze skoro tu niby jest epidemia tego swinstwa,to dlaczego ich nie interesuje ile tak naprawde ludzi jest tym zakazonych i nie pobiora wszystkim krwi.? Dlaczego tym sie zajmuja tylka ginekolodzy,a nie dermatolodzy czy immunologia?A moze jest mozliwosc leczenia,ale nie chca panom obciazac żolądeczków i wątróbek?Pani poseł Arent ma bardzo szlachetny pomysł i oby sie udalo!
Bzdury!
(do Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Wybacz, ale mylisz się pisząc o RSM. Cytuję: "Naszym krajem z powodu tego zjawiska interesują się naukowcy z całego świata." Przecież to brednia! A niby dlaczego mieliby się interesować? Ostatnie dane jakie znalazłam, to wskaźnik zapadalności 13/100tys. i śmiertelności 7/100tys. co daje nam niższe miejsce w świecie a środkowe (a NIE pierwsze!) w Europie. Poniżej linki: http://www.profilaktykarsm.pl/multimedia/99.jpg http://www.profilaktykarsm.pl/multimedia/100.jpg Naukowcy mogliby się co najwyżej interesować zjawiskiem zachwytu dla przymusu wśród Polek. Ale to już by dotyczyło naukowców-psychiatrów. W Polsce RSM faktycznie zajmuje 7 miejsce, ale wśród nowotworów u kobiet: http://www.profilaktykahpv.pl/nowotwory_zlosliwe_w_polsce.php
do mmm
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
No właśnie,jak to logistycznie zrobić?Potrzebny byłby dociekliwy,bystry redaktor,oraz ktos,kto rzetelnie podałby dane statysyczne co do umieralności kobiet na różne schorzenia w Polsce,bo umieralność na raka szyjki z pewnościa nie jest na pierwszym miejscu,ale zdaje sie na siodmym,nie jestem pewna.W Europie ponoć jesteśmy na pierwszym.Oni specjalnie na temat samej istoty choroby specjalnie mitów nie opowiadają,ale zupełnie niedawno nazwali publicznie rzecz po imieniu,ze jest to choroba weneryczna,choć od dawna było wiadomo.Mówiono jednak,że to choroba wirusowa,jakby pomijając kwestie mężczyzn,Sprawa się w jakiś sposób rypnęła i zupełnie niedawno nazwał to w jakimś artykule prof.Dębski,zastrzegając jednak.że u mężczyzn jest oporna w leczeniu.Niestety nie mogę tego artykułu znaleść,ale podaje inne filmiki z jego wypowiedziami www.hpv.pl/videocasts/92.jest ich kilka.Nie wiem jak jest w przypadku wirusow 16,18 odp.za raka szyjki,ale inne typy hpv,a jest ich ok 30 m.i. opryszczki leczy sie lekami p/wirusowymi.Powstala niedawno koalicjaRSM,czyli instytucja do pomocy i edukacji,a pierwsza rzecza co zrobila byl kolejny wniosek o przymus badan i to jest zenujace.Wziąc gości w krzyzowy ogien i zapytac o co chodzi,czy konieczne jest niewolnictwo w celu dobra kobiet,chociaż praktycznie powiedza co chca,ale przydusic.Tak czy inaczej przymus jest bezprawny i haniebny.Moze jako eksperta lekarza z zagranicy wziac?,gdyby sie dalo-to byloby super. Pozdrowienia!
Poseł Iwona Arent
(mmm)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Dostałam odpowiedź od poseł Iwony Arent i pisze, że est skłonna zorganizować konferencję poświęconą obaleniu mitów jakie są wciskane przez konowałów nt. r. sz. m. Tylko jak to logistycznie zrobić?
Do mmm!
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Jeżeli Arłukiewicz do nich nie należy to...spoko,długo nie potrwa,a będzie.Chociaż to nie oznacza,że musi godzić się na przymus,przynajmniej jeżeli chodzi o badania pracownicze,bo co ma piernik do wiatraka?Takiego czegos nie ma nigdzie na swiecie i niech sobie kolporacjaRSM chodzi(tu juz bedę złośliwa)po trasach i rozdaje prezenty tirowkom. za pobranie wymazu,niech proponuja pomoc w środowiskach biednych,niech edukują,ale od nas niech się odczepią.Będzie trzeba pisać do do organizacji zajmujących się prawami czlowieka.Nie mogą zaleczać jednej płci w wypadku potraktowania problemu jako choroby wenerycznej.
Jolando!
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Ja to widziałam!Jest tu epidemia,a oni są ś....,że nie próbują badać mężczyzn i leczyć mężczyzn.U nich wirus można wykryć we krwi,objawów w większości przypadków nie daje.Dodam jeszcze,że to nie prawda,iż przenoszą go mężczyżni nie dbający o higienę.Zakażenie następuje pezez kontakt płciowy i dotyczy całego organizmu.Dlatego nie jest już prawdą,że mężczyżni obrzezani akurat tego typu wirusa nie przenoszą.Widziałam też dane statystyczne bardzo niepokojącego wzrostu zakażeń tym w ostatnich latach u Żydówek.Ogólnie mówiąc facet brudny,z mastką za napletkiem może być nosicielem tego wirusa lub nim nie być,tak jak bardzo dbający o higienę.Zakażenie onkogennym wirusem HPV typ 16 nie można nazwać chorobą brudnego fiuta.Dlatego trzeba pisac bardzo rozważnie,bo oni i tak będą musieli coś z tym zrobić.Nie będą sie przejmować naszymi bluzgami.Dlaczego np. nie wykonają badania krwi całej populacji obojga płci,tylko gnają kobiety do badań jak bydło?Ostatnio rozwiązywałam w internecie test na poziom świadomości społ.o tej chorobie to poprawna odpowiedz na pytanie jak często robić cytologie brzmiała co rok!Już nie co 2 lata,ale co rok.Niedługo nas pognają co miesiąc.
Arłukowicz
(mmm)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Bet - widocznie za słabo działamy. Teraz wszystko zależy co zrobi z tym gównem Arłukowicz, czy ktoś wie jaki ma pogląd na to? Czy należy do ginekologicznej mafii jak Kopacz, czy nie?
Mozna pisac osobiscie i zbiorowo
(Jolanda)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Ok, to piszmy osobiscie i zbiorowo, ale nie lagodnie, tylko uzywajac dobitnych slow. Ja mysle, ze te dane statystyczne nie sa zbyt prawdziwe. To moze byc taki terrorek ginekologiczny. Piszmy i tyle.
...
(Live)
14-12-2011 (
odpowiedz
)
Nie będą się liczyć z oburzeniem pojedyńczych osób,bo ta sprawa jest trochę grubsza niż gandzi,trzeba pisać grupowo w formie petycji.Kolesiostwo oczywiście czuje kasę,ale jest jeszcze inny powód przez który tak wariują z tymi badaniami.Gdzieś ok.2006r.zaczęły się alarmujące raporty miedzynarodowe,że w Polsce mamy najwyższy wskażnik zachorowalnosci i umieralności na raka szyjki(drugie miejsce Albania).Powołano specjalną grupę do rozwązania tego problemu,a przewodniczącym zrobili tego S.Stworzyli oni skryning,ale nie bardzo potrafili dotrzeć do warstw społecznych,których najbardzej( nie tylko zresztą w Polsce) ten problem dotyka,czyli warstw o niskim statusie społecznym.Nie wzięto również pod uwagę mężczyzn jako nosicieli wirusa HPV.Czas mijał,sytuacja nie ulegała poprawie,a nasze lekarzyny dostawały za to zjebki na konferencjach miedzynarodowych poświeconych temu tematowi.Naszym krajem z powodu tego zjawiska interesują się naukowcy z całego świata.Nasi nie byli w stanie nic z tym zrobić,więc chociaż nie chcąc stracić kasy i wykazać,że jednak w Polsce kobiety się badają usiłowali w to wrobić kobiety pracujace czyli te,które w wiekszości się badają.Na UM istnieje niby taki wydział jak Promocja Zdrowia,ale czym się naprawdę zajmują jego absolwenci czort wie,bo jakoś tego promowania zdrowia w Polsce się nie widzi w żadnej dziedzinie.
do mmm
(Bet)
13-12-2011 (
odpowiedz
)
wiesz, robimy to od ponad dwóch lat, więc trochę bezpodstawnie z tym marudzeniem wyskoczyłaś. Łącznie z alarmowaniem organizacji międzynarodowych.
Zamiast marudzić, trzeba działać zespołowo
(mmm)
13-12-2011 (
odpowiedz
)
A właśnie że trzeba pisać - jeśli napisze garstka to faktycznie nic nie da, ale jak wszyscy zamiast marudzić napiszą choć 1 dobitnego maila z groźbą zaskarżenia tego za granicą to da im do myślenia.
bajanie
(Bet)
13-12-2011 (
odpowiedz
)
tak, na pewno będą się liczyć ze zdaniem oburzonych (zgadzam się z oburzeniem, żeby nie było) pojedynczych osób ślących maile do MZ... Pomyślcie trochę. Kolesiostwo wie, że szykuje się duża kasa na horyzoncie - oni tak łatwo z tego nie zrezygnują.
Adres mailowy do MZ...dokladnie, Jolanda, czego mamy sie
(Marta)
13-12-2011 (
odpowiedz
)
bac? Kto nam moze cos zrobic? Odciac internet, zaaresztowac? Nalozyc na nas kare pieniezna? Popieram pomysl Jolandy.Oto kontakt do nich: http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m11&ms=1&ml=pl&mi=9&mx=0&m
Adres do MZ
(Marta)
13-12-2011 (
odpowiedz
)
Zgadzam sie z Jolanda. Piszmy bezposrednio do MZ i tam wyrazajmy swoje obawy. Skoro protestuja przeciwko zakazowi gandzi, to my tez protestujmy przeciwko tak ''brudnemu'' pomyslowi i nakazowi.
Blog Pani Anety Arent
(Jolanda)
12-12-2011 (
odpowiedz
)
http://iwonaarent.blog.onet.pl/2,ID441130299,SL441925490,index.html POLECAM!!!
Piszcie bezposrednio
(Jolanda)
12-12-2011 (
odpowiedz
)
Ludziska, dlaczego nie piszecie maili bezposrednio do Ministerstwa Zdrowia, Ministra Zdrowia, Wiceministra Zdrowia? Latwo znalezc adresy mailowe. A czego macie sie bac? Kto za was cos zalatwi?
Do Ja33
(elka)
12-12-2011 (
odpowiedz
)
http://myownwife.wordpress.com/2011/06/02/is-poland-planning-a-smear-campaign-against-women/ http://radicalhub.wordpress.com/2011/07/08/polish-government-proposal-submit-to-compulsory-gynecological-ex
Do Ja33
(elka)
12-12-2011 (
odpowiedz
)
Przepraszam, zle dlugo tu nie zagladalam: http://seksualnosc-kobiet.pl/nowosci/o_przymusie_dla_kobiet http://groups.yahoo.com/group/GSN/message/40289 http://uk.answers.yahoo.com/question/index?qid=201
p.s.
(korina)
07-12-2011 (
odpowiedz
)
Blog posła na sejm Iwony Arent. Tam jest cały artykuł.
znowu
(korina)
07-12-2011 (
odpowiedz
)
Najnowsze Polityka Sportifo24.pl 07.12.2011 14:01 4 Powraca sprawa przymusowych badań ginekologicznych kobiet Chciałabym po raz kolejny poruszyć kwestię przymusowych badań cytologicznych
A jednak
(Mika Www)
19-11-2011 (
odpowiedz
)
Prof.Poreba;"o przymusie badan nie moze byc mowy,ale w przypadku badan pracowniczych bedzi to mozliwe do wprowadzenia"www.rynekzdrowia.pl Projekt zostanie przedlozony w ministerstwie w grudniu 2011
A jednak
(Mika Www)
19-11-2011 (
odpowiedz
)
Prof.Poreba;"o przymusie badan nie moze byc mowy,ale w przypadku badan pracowniczych bedzi to mozliwe do wprowadzenia"www.rynekzdrowia.pl Projekt zostanie przedlozony w ministerstwie w grudniu 2011
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
7
|
8
|
9
|
10
| ...
Next >
Powyższy dokument został napisany i opublikowany przez
Agnieszka Jagodzińska
. Petycje.pl i ich administrator, nie maja żadnego wpływu na treść tego dokumentu. Jeśli uważasz, że powyższy dokument narusza zasady regulaminu serwisu, prosimy o powiadomienie
regulamin@petycje.pl
.