17-05-2012
Podpisy
  Za petycją:     1,032 (895)
  Przeciw:      5  (3)
Wizyt: 28,984,794
Podpisów: 1,451,550
Dokument >> Petycja
     Dokument Nr 4498 Dymisja minister Hall Warszawa  07-10-2009   

Do:
Premier Rzeczpospolitej Polskiej Pan Donald Tusk

Kancelaria Premiera RP
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa




Szanowny Panie Premierze

My, niżej podpisani przedstawiciele środowisk społeczno-politycznych zatroskanych stanem polskiej rodziny i
wychowaniem przyszłych pokoleń Polaków, wzywamy Pana Premiera do jak najszybszego zdymisjonowania Pani Katarzyny
Hall z funkcji Ministra Edukacji Narodowej.


Nasze wezwanie motywujemy tym, że:

- Min. Hall zlekceważyła wolę rodziców przy przeprowadzaniu zmiany ustawy edukacyjnej obniżającej wiek obowiązku
szkolnego z 7 na 6 lat. Według raportu Gazety Wyborczej, zrobionego tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego
2009/2010, ponad 96% rodziców z dużych miast wybrało edukację sześciolatków w zerówkach, głosując „nogami” przeciw
pomysłom Pani Minister.

- Min. Hall jest odpowiedzialna za stworzenie bałaganu niespotykanego w najnowszej historii systemu edukacyjnego.
W wyniku Jej działań w jednej klasie razem uczą się dziś sześcio- i siedmiolatki. Spora grupa sześciolatków trafiła
do nieprzygotowanych na ich przyjęcie budynków szkolnych. Dzieci siedmioletnie trącą rok nauki, ucząc się przez dwa
lata tego samego, zaś dzieci sześcioletnie w zerówkach nie uczą się czytać i pisać, podczas gdy ich rówieśnicy w
pierwszych klasach już tak. Nauczyciele przedszkolni, nawet gdyby chcieli, nie mają prawa uczyć wszystkich dzieci
czytać i pisać. Na prośbę rodziców organizują tajne zajęcia z czytania i pisania dla sześciolatków uczęszczających
do zerówek.

- Min. Hall spowodowała poważny uszczerbek w budowaniu kulturowej i historycznej tożsamości Polaków, wprowadzając
nową podstawę programową, co szczególnie dotknęło naukę języka polskiego i historii.


Do żądania dymisji ministra edukacji wystarczyłby jeden z powyższych zarzutów, a wobec takiego ich nagromadzenia
wzywamy do szybkiej realizacji naszego apelu.

Niżej podpisany/a:
Paweł Chojecki
Unia Polityki Realnej
00-042 Warszawa
pawel.chojecki@upr.org.pl

  Wasze komentarze / opinie ( 22 )  

Hal kompromitacja szkolnictwa ( Wiesieka )
03-07-2011 ( odpowiedz )
Nie wiem czy w rządzie nie ma kogos madrego?kto przetłumaczy Tuskowi że Hal to najgorszy minister kiedykolwiek był.Ona przynosi wstyd i konpromitacje.Nie bedę głosował na PO tylko przez nią.
... (maybo)
06-04-2011 ( odpowiedz )
w szkole coraz bardziej odczuwa się brak czasu na pracę z uczniem... mamy coraz więcej bzdurnych papierów do uzupełniania... to działa obecnie na tej zasadzie- nie ważne czego nauczę i jak nauczę, ale ważne, abym to opisała w dokumentach... wtedy jest ok... no cóż, papier przyjmie wszystko... co do godzin społecznych- to czasy przymusowych czynów społecznych już dawno się skończyły, a Konstytucja gwarantuje nam za pracę wynagrodzenie, o czym pani Hall chyba nie wie... Ponadto o wiele więcej godzin społecznie pracujemy niż tylko 2 w tygodniu, tylko że tego jakoś pani minister (od siedmiu boleści) jakoś nie widzi, bo nie ma zielonego pojęcia o pracy nauczycieli...
O szcześciolatkach powinni decydować rodzice ( Sara )
20-03-2011 ( odpowiedz )
Aha...zmuszanie rodziców do powierzania swoich sześcioletnich dzieci pod opiekę źle wyposażonej, pełnej przemocy szkole też uważam za bardzo chory pomysł. To odbieranie rodzicom prawa do decydowania o własnych dzieciach.
Witamy w nibylandii ( Sara )
20-03-2011 ( odpowiedz )
W życiu nie pisałam tylu bzdurnych papierów, co za "panowania" pani Hall. Ewaluacja wewnętrzna to szczyt głupoty.Karciane- gdzie i komu każą ludziom za darmo pracować i jeszcze odrabiać wszystkie godzinki, które przepadną z powodu świąt lub innych niezawinionych przez nauczyciela zdarzeń losowych..? I KIEDY? Zespoły psychologiczne w szkołach...? Jasne. Tylko co to da? Kolejne papiery? Bo czy ja pomogę przez to temu trudnemu uczniowi bardziej, niż teraz? Jasne, że nie. Cudów nie ma. Pomogę...gorzej. Bo zamiast konstruować dla niego oddzielne testy, co wymaga kreatywności i czasu, będę piękną teczkę po godzinach dla niego kompletować. PAPIEROWE REFORMY. Zatrudnijcie w szkole psychologów i terapeutów, dajcie pieniądze na lekcje indywidualne, to pomożecie. A nie głupoty gadacie o "indywidualizacji pracy ucznia w klasie". Większej bzdury nie słyszałam. Chore to wszystko. Lubię uczyć, mam powołanie do tej pracy, ale tego całego systemu nienawidzę. Same kłody pod nogi, wszystko, żeby uniemożliwić mi normalną pracę:(
Odpowiedź (Klaudia)
15-10-2009 ( odpowiedz )
Każdy rodzic robi co chce ... W tej sprawie nie mam zdania .
      Sęk w tym, ze nie ( Sizar )
15-10-2009 ( odpowiedz )      
Nie robi co chce, tylko co mu każą
co jeszcze złego ? (belfer emeryt)
12-10-2009 ( odpowiedz )
Zamiana nauczycieli na biurokratów. Absolutny brak zaufania. Wymagania papierów do każdego, najmniejszego działania. Zabieranie energii nauczycieli w tworzenie makulatury, zamiast w przekazywanie wiedzy i wychowywanie. Zrzucanie na nauczycieli obowiązków urzeniczych. Wprowadzenie tylnymi drzwiami dziewiętnastej godziny, tym bardziej bzdurnej,że nie pozwalają na nią warunki lokalowe szkół, a uczniowie ani rodzice nie są zainteresowani. Monitorowanie, obserwowanie, zobowiązanie do udowadniania, ze nauczyciel nie jest wielbłądem.
Nowa podstawa programowa, czyli wyciąganie pieniędzy (Grzesiu)
12-10-2009 ( odpowiedz )
Podręcznik do matamatyki w I kl gimnazjum (wyd. GWO) z nową podstawą programową różni się od starego trzema stronami. Podobnie jest z innymi podręcznikami. Rozumiem, że należy wyciągnąć pieniądze od rodziców, tylko czemu zarabiać na tym mają wydawnictwa?
Zakaz wycieczek i wyjść - pomysł minister Hall (radek)
11-10-2009 ( odpowiedz )
Czy ktoś z was czytał w dzienniku zachodnim artykuł o koljenym pomysle pani hall? Chce całkowicie zabronić jakichkolwiek wyjść w czasie godzin lekcyjnych - zero kina, teatru, wycieczek szkolnych, wyjść na pokazy naukowe czy nawet zawody sportowe w trakcie zajęć, poto aby nauczyciele wypełnili w 100% siatkę godzin - czy wam też wydaje się to poroonione?
Popieram petycję ( Karol Kuligowski )
11-10-2009 ( odpowiedz )
Nie obrażaj Mongołów, bo wyjdzie na jaw Twój nazizm. Co to za XXIw., jeśli najpierw wydłuża się obowiązek nauki szkolnej do 18 lat (zob. Konstytucja RP), a pożniej dorzuca się o rok z drugiej strony, by absolwenci wcześniej opuszczali szkołę? To nie lepiej byłoby skrócić obowiązkowy czas nauki do 16-17 lat przy zachowaniu posyłania siedmiolatków do kl. pierwszej? To nie XXI wiek, nie postęp, lecz idiotyzacja ludności.W ogóle III RP to kraina absurdów, gdzie karano kogoś, kto przyłożył bandziorom napadającym na jego mieszkanie i domowników, gdzie próbuje się wprowadzić bezstresowe wychowanie dzieci, a jeszcze trochę, to będzie obowiązkowe buchanie zioła i noszenie pampersów do 18 roku życia...
Głupota (oCMob)
10-10-2009 ( odpowiedz )
Ludzie zdecydujcie się w końcu "Precz z komuną" czy "Precz z naziztowskimi łapami od moich dzieci"? Tak czy inaczej wszystkimk podpisującym "za" proponuję uderzenie się 500 kilowym młotem w głowę. Pragniecie odwołać minister, która usiłuje wprowadzić oświatę w XXI wiek? Jeżeli chcecie nadal tkwić w średniowieczu proponuję szybką przeprowadzkę do Mongolii. Dziękuję za uwagę.
      Sam się uderz mlotem (Max)
11-10-2009 ( odpowiedz )      
>>która usiłuje wprowadzić oświatę w XXI wiek? Ciekawe jak?? Jesli budzet refrmy został okrojony o 90% a załozenia tej reformy nie uległy zmianie. Jesli pani minister była by menagerem w normalnej firme wyleciała by na zbity pysk twierdząc ze projekt którego się podjeła moża zrealizować nawet gdy obetnie sie jego fundusze o 90%.
      XXI wiek, a sto lat za Murzynami (Grzesiu)
12-10-2009 ( odpowiedz )      
Wg ciebie degradacja nauk ścisłych, pauperyzacja nauczycieli, sztywne dyrektywy programowe (w tym zakaz uczenia więcej niż nakazuje centrala) oraz marnowanie pieniędzy na imprezy pt. "próbna matura", to wprowadzanie nas w XXI wiek? Nawet w czasach stalinowskich tak źle nie było. Pani minister Hall konsekwentnie realizuje dyrektywy Unii ogłupiania narodu. Mamy być dostarczycielem taniej siły roboczej dla Niemiec, Francji itd. a oni nie potrzebują wykształciuchów tylko roboli.
Minister zabrania nauczycielom uczyć ( quick nick )
10-10-2009 ( odpowiedz )
Nie wolno nauczyć dziecka w klasie pierwszej liczenia powyżej 20 ani czytania i pisania. Wg. wytycznych ministerialnych, można jedynie "oswajać z literkami". Co zatem mają dzieci robić w zerówkach? W liceach i gimnazjach planuje się likwidację fizyki, chemii, biologi i geografii, aby zastąpić te przedmioty zmniejszoną liczbą godzin "przyrody". Dziwne, że tak cicho w mediach o tych skandalach.
**** (Ł.Z.)
09-10-2009 ( odpowiedz )
Przecież i tak premieru Tusku jej nie zwolni ze względu na petycję UPR.
umiesz liczyc? ( ttt )
09-10-2009 ( odpowiedz )
licz na siebie.... Nie ma sie co ogladac na rzad i ine instytucje - nalezy wziasc sprawy w swoje rece. Wiem, ze nie wszystkich na to stac - ale takie zycie... Nie wszystkich takze stac na wiele innych rzeczy - i nikt sie z tego powodu nie obrusza.
o co chodzi (Mama)
09-10-2009 ( odpowiedz )
Im wiecej dzieci w szkole tym większa indoktrynacja naszych pociech od najmłodszych lat, osłabianie więzi z rodzicami - szkoła staje się jedynym "poprawnym" dystrybutorem laickich wartości społecznych tzw. politpoprawnościowych,czy wręcz krypto-socjalistycznych. Nikomu ze zwolennikow tego pomysłu nie przeszkadza wzrost agresji w szkołach, przemoc, za ciężkie tornistry i brak szafek dla uczniów, zły program edukacyjny, nie nadążający za współczesnymi potrzebami i osiągnięciami światowej nauki, chory system "przymusowej "edukacji od 6 do 18 roku życia. Poziom nauki zszedl do poziomu "zawodówek" i to na wszystkich szczeblach. W ten sposób naród nie wykształci prawdziwych elit, przywódców, klasy ludzi niezależnych duchem i myślą, tylko bezwolne istoty. Nasuwa się pytanie: dlaczegoś biedny- bom głupi, a dlaczegoś głupi - bom biedny... Czy o to chodzi "reformatorom" polskiej edukacji?
Ale to rodzice powinni decydować a nie urzędnik ( SledgehammerPL )
09-10-2009 ( odpowiedz )
To ja znam lepiej moje dziecko niż urzędniczyna. Ja wiem lepiej co jest mu potrzebne. I jeśli uznam, że moje dziecko nadaje się do szkoły to je poślę w wieku 5 lat. Ciekawe, że dziecko potrafi nauczyć się mówić bez nauczyciela! Jak to się dzieje, że nawet najgorsze. ultrapatologiczne rodziny potrafią nauczyć dziecko MÓWIĆ - Powiem więcej, większość rodziców uczy swoje dzieci CZYTAĆ I PISAĆ w wieku 4-5 lat. Ale oczywiście jeśli jakiś rodzic chce wysłać swoje dziecko do szkoły - to proszę bardzo - ja mu nie chcę odebrać tego prawa. Ja tylko domagam się prawa decydowania o MOIM dziecku.
Ratujmy sześciolatki ? a w jaki sposob i przed czym? ( pseudonim )
09-10-2009 ( odpowiedz )
Głupota niektórych nie ma granic! Ratujmy sześciolatki ? a w jaki sposob i przed czym? "- Min. Hall zlekceważyła wolę rodziców przy przeprowadzaniu zmiany ustawy edukacyjnej obniżającej wiek obowiązku szkolnego z 7 na 6 lat. " To nie jest lekcewazenie to jest troska! Brak odpowiedialnosci rodzicow za ich wlasne czyny, nie powinno obciązać minister Hall, ani rządu. Obniżenie wieku szkolnego z 7 na 6 lat jest jedynie pozytywnym zjawiskiem związanym z rozwojem i spolecznym ze wcześniejszym zangazowaniem dzieci we wczesną dyscypline, i przyszle wspolzycie w spoleczenstwie. W tym wieku dla diecka atmosfera szkoly jest barzdziej angazująca niz atmosfera przedszkola! Nie ma zadnych przeciwskazan naukowych ktore potwierdaja ze dzieci nie powinny w wieku 6 lat, angazowac sie w "srodowisko akademickie". Wedlug badan naukowych proowadzonych w Skandynawii, inteligencja dziecka rowija sie TYLKO do 7 roku zycia, wiele dzieci jest pozbawionych wlasnie rozwojowego srodowiska w kochajacej rodzinie, powodujacych u nich powazne problemy emocjonalne zarowno w tym wieku czy o rok pozniej. O rozwoj emocjonalny dziecka trzeba zadbac jak najwczesniej. Wyslanie dziecka w wieku 6 lat do szkoly powinno być przyjęte entuzjastycznie przez wszystkich kochających dziecko rodzicow.
      khm... (Ogrodnik)
09-10-2009 ( odpowiedz )      
Od razu widać że nie masz własnych dzieci. I może zaczekaj z ich płodzeniem parę lat - aż dorośniesz.
      nie chrzań o Skandynawi... (mini)
11-10-2009 ( odpowiedz )      
..i idź zobacz polską szkołę. Bo szlag mnie trafia gy wypowiadają się na ten temat ludzie którzy nie widzieli jak wyglądają szkoły w Szwecji a jak w Polsce.
      Oczywiście są przeciwwskazania ( Bakteria93 )
14-10-2009 ( odpowiedz )      
"Cudowny" pomysł szanownej pani minister, jak już wcześniej wspomniano, ma być jakby wejściem siedmiomilowym krokiem w tzw. XXI, nadgonieniem polskiej edukacji w porównaniu z tymi "lepszymi" zachodnimi. Zasadnicze, kluczowe pytanie należy postawić w nie tylko w odniesieniu do szkolnictwa ale tak w ogóle, DLACZEGO MUSIMY ODWZOROWYWAĆ INNE SYSTEMY PAŃSTWOWE?? DLACZEGO SAMI NIE POTRAFIMY CZEGOŚ STWORZYĆ?? DLACZEGO ZACHODNIE ZNACZY LEPSZE?? Żeby uratować polski poziom nauczania nie należy zmieniać wieku szkolnego, należy ustalić jedną, niezmienną (przynajmniej na kilka lat) podstawę programową. Należy również zadbać o porządek w podręcznikach. Obecnie większość podręczników to wielkie księgi z całą gamą kolorów, zdjęć i zdawkową ilością tekstu. Na co nam gimnazja skoro i tak wiele nowych informacji nie dochodzi do tego czego nauczyliśmy się w szkole podstawowej? Sześciolatek do szkoły? Ja proponuję zaraz jak zostanie odcięta pempowina. Dowalić jeszcze 36 godzinek w tygodniu będzie super. Rodzice bardzo długo się nacieszą swoją pociechą, oj długo. W czym problem, żeby rodzice uczyli swoje dzieci w wieku 4-5 lat czytać i pisać? W życiu każdego człowieka musi być taki czas kiedy to rodzic właśnie jest jego nauczycielem i wzorem. Myślę, że zaczynanie swego rodzaju Iliady w wieku 7 lat jest bardzo, ale to bardzo optymalne.

1

Powyższy dokument został napisany i opublikowany przez Paweł Chojecki, Unia Polityki Realnej. Petycje.pl i ich administrator, nie maja żadnego wpływu na treść tego dokumentu. Jeśli uważasz, że powyższy dokument narusza zasady regulaminu serwisu, prosimy o powiadomienie regulamin@petycje.pl.