03-09-2010
Podpisy
  Za petycją:     527 (419)
  Przeciw:      2  (1)
Wizyt: 19,810,574
Podpisów: 709,827
Dokument >> Petycja
     Dokument Nr 4169 Akcja lekki tornister Warszawa  30-06-2009   

Do:
Minister Edukacji Narodowej, Minister Zdrowia

Ministerstwo Edukacji Narodowej,
al. J. Ch. Szucha 25, 00-918 Warszawa,
Ministerstwo Zdrowia, ul.Miodowa 15,
00-952 Warszawa
informacja@men.gov.pl, kancelaria@mz.gov.pl


Warszawa 25 czerwca 2009

Pani Katarzyna Hall
Minister Edukacji Narodowej

Pani Ewa Kopacz
Minister Zdrowia

Prosimy o podjęcie pilnych, międzyresortowych działań w celu zmniejszenia ciężaru uczniowskich plecaków do wagi, która nie zagraża zdrowiu
dziecka.
Na poziomie ogólnopolskim, który leży w kompetencjach Pań Minister, a poza kompetencjami władz lokalnych, należy podjąć następujące
inicjatywy:


1. Rzetelna akcja informacyjna (na podstawie opinii lekarzy specjalistów) o wpływie dźwigania ciężarów (także plecaków na kółkach) na zdrowie
dziecka. Skierowana do dorosłych (dyrektorzy szkół, nauczyciele, rodzice) i do uczniów (dzieci przedszkolne-przyszli uczniowie, dzieci i młodzież
szkolna).
2. Wydanie rozporządzenia o dopuszczalnej wadze plecaka dla każdego poziomu wiekowego.
3. Wydanie rozporządzeń dot. dopuszczalnej wagi podręczników i zeszytów ćwiczeń (tych, które muszą być noszone w całości i nie są
przystosowane do dzielenia na kartki)

Liczne szkoły próbują zmniejszyć wagę plecaków, jednak te wysiłki napotykają trudną do obniżenia granicę wagi plecaka, wyznaczoną przez ciężar
podręczników i organizację pracy w polskiej szkole (m. in. konieczność korzystania z podręczników w domu podczas odrabiania lekcji). Działania
takie jak: lokalna akcja informacyjna wśród nauczycieli, rodziców i uczniów, zakupienie szafek do szatni i szafek na przybory i podręczniki w
klasach, równomierny rozkład zajęć lekcyjnych w tygodniu, dobieranie podręczników przez nauczycieli pod kątem ich ciężaru, dbanie przez
nauczycieli o to, by uczniowie nie nosili podręczników, które nie będą potrzebne na danej lekcji – to wszystko obniża wagę plecaka do 4-5 kg.
A przecież w pierwszej klasie jest około 10 procent uczniów, którzy ważą mniej niż 20 kg! (dane z siatki centylowej masy ciała dzieci
warszawskich). W tym roku szkolnym do szkoły pójdą sześciolatki. Jeśli przyjmiemy jako maksymalną wagę uczniowskiego plecaka 10 procent
wagi ciała dziecka (zalecenie niektórych lekarzy specjalistów), to waga plecaka sześciolatków nie powinna przekraczać 1,6 kg! (przy założeniu
równania do najsłabszego, które z powodów wychowawczych jest w tym wypadku rozwiązaniem najlepszym). Warto dodać, ze niektórzy lekarze
specjaliści, zajmujący się leczeniem wad postawy uważają, że dziecko nie powinno dźwigać żadnych ciężarów do szkoły (tylko same lekkie
zeszyty), zaś akcję „lekki plecak” powinno się raczej zastąpić akcją „dziecko bez tornistra”. Takiego zdania jest dr n. med. Marek Krasuski –
Krajowy Konsultant w dziedzinie rehabilitacji medycznej.
Radykalne obniżenie wagi plecaka nie jest możliwe bez poważnej ingerencji w logistykę pracy szkoły (dwa komplety podręczników i taka
organizacja zajęć, by uczniowie nie dźwigali podręczników w szkole lub praca na kartach pracy). Organ prowadzący szkołę i dyrektor muszą mieć
odpowiednie narzędzia prawne, żeby podporządkować pracę dydaktyczną zdrowiu ucznia. Bez tych narzędzi akcja „lekki plecak” zatrzymuje się na
ciężarze, który szacunkowo, dla 10 procent uczniów stanowi ponad 200 procent maksymalnej dopuszczalnej normy. Oznacza to, że dla szczupłych
dzieci w Polsce obowiązek szkolny jest równoznaczny z nabyciem poważnych wad kręgosłupa i stawów, które kładą się cieniem na ich późniejsze
życie.
Dlatego w przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w szkole musi się znaleźć zapis, precyzujący ile maksymalnie może dźwigać
uczeń w proporcji do masy ciała. To jest zapis szczegółowy, ale właśnie taki jest niezbędny. Bardzo szczegółowe zapisy znajdują się w przepisach
regulujących dźwiganie ciężarów przez dorosłych. Zdrowie dorosłych jest chronione prawem, prosimy o pilne działania, by szczegółowe prawo
zaczęło również chronić dzieci.
Wprowadzenie zapisu o maksymalnej dopuszczalnej wadze plecaka, wyrażonej jako procent wagi ciała dziecka do rozporządzenia o bezpieczeństwie
i higienie pracy w szkole leży w kompetencjach Ministerstwa Edukacji. Ale to Ministerstwo Zdrowia jest władne określić jaki ciężar może dźwigać
dziecko, bez uszczerbku dla zdrowia. Dlatego apel kierujemy do obu Pań Minister.


Wszelkie działania międzyresortowe wymagają czasu. W sprawie plecaków niezbędny jest przyspieszony tryb działań, ponieważ każdy dzień zwłoki
oznacza dla tysięcy dzieci w Polsce dzień bliżej do poważnych kłopotów ze zdrowiem, wywołanych dźwiganiem ciężarów ponad siły. Ciężarów,
które w przeliczeniu na procent wagi ciała znacznie przekraczają dopuszczalne normy dla dorosłych.

Łączymy wyrazy szacunku

Anna Kaliszewska
matka trójki dzieci
nauczyciel mianowany,
Dorota Rewers
matka trójki dzieci
bankowiec,
Agnieszka Rasmus-Zgorzelska,
Matka dwojga dzieci
dziennikarz

Niżej podpisany/a:
Anna Kaliszewska
01-635 Warszawa
autor4169@petycje.pl

  Wasze komentarze / opinie ( 18 )  

a (ani)
26-08-2010 ( odpowiedz )
popieram
popieram ( angel )
29-04-2010 ( odpowiedz )
popieram, ja jestem w 1 kl gimnazjum i mam problemy z kregoslupem (jedna lopatka mi bardziej wystaje ) a to wszystko wina pleakow bardzo czesto bola mnie plecy. dobrym pomyslem jest wprowadzenie szafej tylko kto na to weznie pieniadze (to sa ciągłe usprawiedliwienia) w zeszlym roku (gdy chodzilam jeszce do podstawowki) dwie klasy dostaly szawki mogly tam zostawiac nie potrzebne rzeczy ale tylko 2 klasy a w calej szkole bylo ich ok 40 albo wiecej, u nas w gimnazjum takze sa szawki ale tylko dla klas 3 ktore koncza zazwyczaj wczesniej niz my (ja w piatki mam lekcje od 8.00 do 15.30) sadze ze to niesprawiedliwe. co do ksiazek to np. my mamybardzo ciezka ksiazke do nformatyki ktorej prawie wcale nie uzywamy wiec po co mamy ja nosic,to samoi do polskiego (tylko ze pan nam mowi kiedy mamy przyniesc a kiedy nie ). zycze powodzenia i mam nadzieje ze sie uda.
Plecaki.... (Autorka)
18-12-2009 ( odpowiedz )
Dlaczego w Stanach nie ma z tym problemu.? Są 45- minutowe przerwy i wgl. nie trzeba nosić plecaków.! Nie noszę nic zbędnego, a plecy mnie bolą.
Plecaki- zguba (Kaśka)
18-12-2009 ( odpowiedz )
taa... wolałabym mieć godzine dłuzej lekcje, a nie nosić plecakow do szkoły. Wszystko byłoby w szawce lub w klasie. I byłby Święty spokój!!! W przyszłosci chcę mieć proste plecy.
plecaki, a potem garby (kika)
30-11-2009 ( odpowiedz )
Ciekawe, że w Niemczech potrafili to jakoś rozwiązać. Dzieciaki wcale nie noszą plecaków tak ciężkich, jak nasze, nie mają wcale tak wiele zadawanego (nawet w klasach wyższych), podręczniki czekają na nich w szafkach tu obok klas, tam zawieszona jest umywalka (wcale nie w łazienkach), a nad wszystkim czuwają kamerki. Spróbuj, brachu, tam narozrabiać... Ogólnie, jest przyjaźniej, zdrowiej i cała przerwa pomiędzy lekcjami na każdym poziomie - aż 45-minutowa - nawet w odpowiedniku naszego liceum. Mają czas na obiad we własnej stołówce, tani i pożywny, każdy rodzaj mobingu duszony jest w zarodku, bo dzieci tam to rzadkość. Pozazdrościć... Czyżbyśmy na to do dziś nie wpadli?
Dlaczego nie dostaje się meila weryfikującego ? ( Jowita )
20-11-2009 ( odpowiedz )
Koleżanka wysłała już dwa razy, że jest ZA i nie dostała ! Prosi mnie o pomoc, czy to tak specjalnie ? żeby petycja miała jak najwięcej niezweryfikowanych ?
popieram (marta)
15-11-2009 ( odpowiedz )
popieram
Waga plecaka (Maar)
14-11-2009 ( odpowiedz )
Moja żona pracuje w "podstawówce" na Bródnie. Roszczeniowa grupa rodziców zrobiła podobną akcję do tej tu. Awantura o tornistry - gazety, telewizja i radio co maRyja grzmiały. Biedne dzieciątka muszą nosić ciężary do szkoły, koszmar normalny, tym bardziej, że przeciez wiadomo, że ciężki tornister to do ADHD, dyskalkulii i dysortografii prowadzi. Żona zważyła tornistry. Rekordzistka (filigranowa drugoklasistka) nosiła 3,5 kg "skrzynię", którą jej kochająca i mądra inaczej mamunia kupiła. Zawartość tornistrów (włączając telefony komórkowe i ładowarki oraz gry i inny "niezbędny" w szkole sprzęt) nie przekraczała 1,7 kg.
      10procent wagi ciała ( anna kaliszewska )
15-11-2009 ( odpowiedz )      
Lekarze specjaliści zalecają, by ciężar noszony przez ucznia nie przekraczał 10% wagi jego ciała, ale nie zapewniają, że 10%wagi ciała jest ciężarem absolutnie bezpiecznym dla ucznia. Twierdzą tylko, że jest to ciężar dobrze tolerowany przez organizm i nie powinien wywołać zmian chorobowych kręgosłupa, czy stawów. 10% wagi ciała łatwo obliczyć z siatek centylowych masy ciała (dostępnych w internecie), przyjmując za podstawę wagę ciała najlżejszych dzieci- 3 centyl. Dla zerówki będzie to 1,6 kg, dla 1 klasy 1,8kg. itp. Jeżeli zawartość tornistra dzieci wynosiła 1,7kg, a najlżejszy plecak na naszym rynku waży 42dag, to dopuszczalna norma dla klasy 1 została przekroczona i trudno się dziwić niezadowoleniu rodziców. Jest mnóstwo sposobów na odchudzenie plecaków, chętnie wyślę mój projekt(złożony w kwietniu do MEN), a także pomysły na uregulowanie współpracy rodziców i szkoły w rozwiązywaniu tego problemu.
Najlepszym pomysłem byłoby wprowadzić szafki? (zenon barbarzyńca)
08-11-2009 ( odpowiedz )
Najlepszym pomysłem byłoby wprowadzić szafki? A następnie zlikwidować prace domowe. A tak na serio. Źle jest, że podręczniki w ogóle są wymagane. Jeśli Ministerstwo narzucać ma zestaw podręczników, to droga wolna do przekrętów. Jeśli nauczyciele, to w kółko będą zmieniać się podręczniki i np. dzieci młodsze po starszych nie będą mogły korzystać, co rodziców będzie dodatkowo kosztować. Czy w ogóle podręczniki są tak niezbędne? Teraz, gdy jest dostęp do Internetu, gdzie można skserować sprawnie i szybko materiał na lekcje (przy czym to nie nauczyciel powinien za to płacić, ale szkoła - kurcze, szkoła powinna mieć własne ksero i taniej by mogło wyjść płacenie przez rodziców na kopiowanie niż kupowanie książek). I błędem jest obowiązek edukacji, narzucanie programu itd. I bez kitu, że wtedy ludzie by mieli różne poziomy i mieliby gorzej. Znam trochę osób, które potrafiły się wziąć do nauki i nadrobić zaległości.
      Elektroniczna szkoła ( wrzesto )
13-11-2009 ( odpowiedz )      
Popieram Zenona. W dobie internetu uczniowie w ogóle nie powinni nosić książek tylko po powrocie do domu włączyć internet, zalogować się do swojej elektronicznej szkoły na swoje konto i tam zobaczyć wszystkie prace domowe łącznie z materiałami, które zostawił im nauczyciel. I to nie jest pieśń przyszłości, bo już istnieją takie portale np. świetny eszkola.edu.pl firmy Xedu. Problem tkwi niestety właśnie w samych nauczycielach, którym się nie chce robić nic nowego za co im nie płacą. I dopóki inicjatywa nie wyjdzie od rodziców, a rodzice nie przymuszą dyrektora szkoły dopóty możecie zapomnieć, że coś się zmieni w temacie podręczników, tornistrów i innym niezrozumiałych zaszłości.
           e-szkoła ( anna kaliszewska )
17-11-2009 ( odpowiedz )           
Internet jest rewelacyjnym narzędziem w nauczaniu, ale dopóki choć jeden uczeń w klasie nie ma dostępu do internetu w domu, praca domowa nie może opierać się na materiałach z sieci. Historyk w szkole podstawowej moich dzieci opracował własny podręcznik i zawiesił go na stronie www.magister.maturus.pl. Wydrukowany podręcznik jest w domu, dzieci mają zakaz przynoszenia go w całości do szkoły, w razie potrzeby noszą pojedyncze kartki. Kiedy jakaś kartka się zgubi, można ją dodrukować. To rewelacyjny pomysł i warto go rozwinąć na inne przedmioty. Z oczywistych względów wydawcy podręczników nie palą się do umieszczania elektronicznych wersji podręczników i zeszytów ćwiczeń w sieci. MEN mógłby ich do tego zmusić- np. elektroniczna wersja może być warunkiem dopuszczenia podręcznika. Dopóki nie ma norm dźwigania ciężarów dla dzieci rodzice mają ograniczony wpływ na dyrektora szkoły. Plecaki w szkole podstawowej moich dzieci po odchudzaniu- ważą od 2,7 do 6,5 kg i mimo pomysłów rodziców na dalsze odchudzanie (składanych na piśmie) ani drgną. Moje szczupłe dzieci noszą ciężar, który wywołuje coraz większe skrzywienie kręgosłupa i niczego nie mogę zmienić. Chętnie przyślę drogą mailową mój projekt odchudzania plecaków, może inne szkoły go wykorzystają.
ciężkie plecaki (Ulżyć dzieciom)
26-10-2009 ( odpowiedz )
Zgadzam się,że dzieciaki noszą baaardzo ciężkie plecaki.Moje dziecko w 4 kl. nosi takie ciężary w plecaku,że szkoda gadać.I to tylko te rzeczy,które są potrzebne na dany dzień.Na zachodzie już dawno sobie z tym problemem poradzili tylko jak zwykle Polska daleko w tyle.A dzieciaki na tym cierpią.Potem się dziwimy skąd krzywe społeczeństwo.
waga plecaka ( jotkal )
25-10-2009 ( odpowiedz )
Moja córka - uczennica klasy IV, ważąca 32 kg - kilka razy w tygodniu dźwiga plecak ważący ponad 6 kilogramów. I nie jest wyjątkiem. Tak ciężkie plecaki mają wszystkie dzieci z jej klasy. Zgroza
Bardzo,bardzo ciężkie szkolne plecaki polskich dzieci. ( ata-07 )
24-10-2009 ( odpowiedz )
W 4 klasie moje dziecko zaczęło się mocno garbić.Teraz jest w 5. Ma plecy "okrągłe".Dzieci maja po 7 przedmiotow !!! 7 podręczników,ćwiczeń,zeszytów=21 !!! A co jest w 6 klasie ?! Proszę zmniejszyc dzieciom godziny do 5 lekcji lub kiedy maja np.7 godzin niech mają kilka lekcji podwojnych,np.2 godz.polskiego,2 godz.angielskiego,2 godz.matematyki. Byloby 6 godz,a tylko 9 książek.Moze byc tez jednego dnia sama matematyka,innego sam polski,nosilyby 3 książki. Zróbcie coś !!!
szafki w szkołach (Marysia)
24-10-2009 ( odpowiedz )
Najlepszym pomysłem byłoby wprowadzić szafki w szkołach do przechowywania dla każdego ucznia.
      Szafki kontra podręczniki.Uczennica ( Olka912 )
13-11-2009 ( odpowiedz )      
Jestem uczennicą klasy I gimnazjum. Od tego roku zostły wprowadzone szafki w szkole! Rzecz w tym że podręczników nie można zostawiać w szafkach, ponieważ uczyć się z nich jakoś trzeba! Ewentualnie można zostawić strój na w-f, trampki i jakieś brudnopisy lub zeszyty jeśli nic nie ma w nich na zadanie. Wydawnictwa też nie powinny robić książek na 3 lata (np.plastyka) (chodzi mi w tym przypadku o gimnazjum)! A co z innymi przedmiotami, które wydawnictwa też ksiązki robią na 3 lata! TU SIĘ LICZĄ KG! I ZDROWY KRĘGOSUP NA STARE LATA!
           LEPIEJ MIEĆ W KAWAŁKACH PODRĘCZNIK, NIŻ KRĘGOSŁUP ( anna kaliszewska )
17-11-2009 ( odpowiedz )           
Szafki w szkole nie wystarczą, by odchudzić plecaki do prawidłowej wagi. W LO i w gimnazjum podręcznik i zeszyt ćwiczeń są potrzebne i w szkole i w domu. Jedynym rozwiązaniem, by natychmiast, z dnia na dzień ( i tanio!) odchudzić plecaki jest pocięcie zeszytów ćwiczeń i podręczników i noszenie ich do szkoły "na kartki" w cienkim skoroszycie (2zł) lub w teczce (2zł). W domu uczeń musi przełożyć kartki do segregatorów, najlepiej kupić osobny segregator , skoroszyt lub teczkę do każdego przedmiotu. Wymaga to trochę systematyczności, ale jest wykonalne. W tym systemie nauczyciel musi wyraźnie określić, których kartek potrzebuje na lekcji ( i trzymać się tego!). Jeśli przyjmiemy takie rozwiązanie w wielu szkołach, wydawcy dostosują się do niego i przystosują podręczniki do pracy na pojedynczych kartkach. Z takiego systemu korzysta około 3% moich uczniów. Dwa lata temu pocięłam na kartki zeszyty ćwiczeń i podręczniki moich dzieci w szkole podstawowej (poinformowałam o tym dyrektora, wychowawców i nauczycieli). Plecaki schudły do prawidłowej wagi, ale dzieci zapłaciły za to rozwiązanie ocenami niedostatecznymi za zeszyty ćwiczeń. Panie nauczycielki pod koniec roku zażądały zeszytu w całości, a sporo kartek się nam zdematerializowało.Tę samą cenę zapłaciły dzieci, które poszły w nasze ślady. Teraz moje dzieci nie zgadzają się na pocięcie podręczników i zeszytów ćwiczeń i noszą plecaki dwukrotnie przekraczające dopuszczalną normę!

1

Powyższy dokument został napisany i opublikowany przez Anna Kaliszewska. Petycje.pl i ich administrator, nie maja żadnego wpływu na treść tego dokumentu. Jeśli uważasz, że powyższy dokument narusza zasady regulaminu serwisu, prosimy o powiadomienie regulamin@petycje.pl.