Wizyt: 60,566,599
Podpisów: 2,318,720
Dokument Nr 3325
Warszawa 23.07.2008

NIE DEGRADACJI PLACU WILSONA!


Podpisy za petycją: 1,835 (1,552)
przeciw: 6 (6)

Do:
ZARZĄDY SPÓŁDZIELNI i WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH BĘDĄCYCH POSIADACZAMI LOKALI UŻYTKOWYCH NA PL. WILSONA

PL. WILSONA, WARSZAWA


Szanowni Państwo,

Plac Wilsona to serce Żoliborza, wraz z biegnącymi do niego ulicami pomyślany był przez przedwojennych planistów jako
miejsce spotkań mieszkańców dzielnicy. Od kilku lat z zaniepokojeniem obserwujemy, jak banki i inne instytucje finansowe
przejmują lokale użytkowe, co prowadzi do powolnego obumierania placu jako centrum życia społecznego. Boimy się, że
właśnie nadchodzi czas, kiedy Żoliborz utraci swój niepowtarzalny charakter miejsca przyjaznego mieszkańcom, a plac
Wilsona będzie tylko węzłem komunikacyjnym. Degradacja przestrzeni wspólnej Placu Wilsona to degradacja całej dzielnicy!

Oczywiste jest, że zarządzane przez Państwa spółdzielnie i wspólnoty dysponują lokalami użytkowymi samodzielnie i w
sposób najlepszy dla swoich członków. Ale proszę pamiętać, że każdą złotówkę, którą zarobią spółdzielnie i wspólnoty w
imieniu swoich członków na wynajęciu lokali bankom i instytucjom finansowym, ci sami członkowie będą musieli wydać na
bilety lub benzynę, bo do najbliższego sklepu spożywczego, „warzywniaka”, drogerii, księgarni, cukierni, kwiaciarni, pubu,
kawiarni czy restauracji będą musieli jechać do innych części miasta. W efekcie spółdzielnie i wspólnoty wzbogacą się, ale
poszczególni ich członkowie mogą stracić, a na pewno straci cała dzielnica.

Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o to, żeby pamiętając o dobru członków spółdzielni i wspólnot, pamiętali
Państwo również o interesie wspólnym wszystkich mieszkańców Żoliborza. Tradycja spółdzielczego Żoliborza, z której
wszyscy jesteśmy dumni, to także dbanie o potrzeby społeczne i kulturalne! Pamiętajmy jak wiele jest w naszych rękach!

Niżej podpisany/a:
Katarzyna Świątkiewicz
Żoliborscy Internauci
01-512 Warszawa
autor3325@petycje.pl

  Wasze komentarze / opinie ( 39 )

na prawym brzegu zamiast Targowej ..... Bankowa ( classica )
22-03-2012 ( odpowiedz )
... chyba znaleźć można wszystkie banki jakie tylko istnieją w Polsce (jesli nie Targowej, to w pobliżu), a dla kontrastu kolejną grupą bogato reprezentowaną w okolicach są sklepy z używaną odzieżą ..
Popieram petycję (Korowiow)
30-11-2010 ( odpowiedz )
Dokładnie tak - niedługo będziemy mieli w Warszawie same banki. Banki wolą wynająć lokal niż zapłacić Państwu podatek , a nikt nie przebije ich stawek czynszowych. Powinno się wprowadzić limity placówek bankowych w dzielinicy i większość przenieść na osiedla.
nie mogę patrzeć na banki (syrenka!)
16-05-2010 ( odpowiedz )
kompletne zidiocenie! ! Nie ma już w tym mieście szewca, ślusarza, kwiaciarni, zaczyna nawet brakować sklepów spożywczych. Do fryzjera trzeba się zapisywać z dwutygodniowym wyprzedzeniem a w pubach i kawiarniach nie ma gdzie usiąść nawet w środku tygodnia. Dobre kina się zamykają na rzecz śmierdzących popcornem multiplexów z debilnymi amerykańskimi produkcjami. Na samym Żoliborzu mamy za to kilkadziesiąt banków i nieskończony wybór punktów obsługi operatorów telefonii komórkowej. Dziękujemy Pani Prezydent za stopniowe acz konsekwentne zamienianie naszego miasta w bezpłuciowe osiedle pistacjowych bloków gdzie bez wycieczki do centrum handlowego nic się nie załatwic i gdzie w czasie wolnym mieszkańcy nie mają pojęcia co ze sobą zrobić ! Tak trzymać !
Petycja o nie korzystanie z banków na placu Wilsona (ARTUR_L)
18-08-2008 ( odpowiedz )
Apeluję o przynajmniej pozory rozsądku. Wnoszenie petycji o ustąpienie miejsca przez banki, w imieniu jakichś estetycznych wartości, jest równie sensowne. jak proszenie o to, żeby bank oddał nam swoje pieniądze. Zamiast wypisywać głupstwa, które nie mogą mieć żadnego odzewu, wystarczy nie korzystać z oddziałów bankowych na placu Wilsona. Z chwilą, gdy banki nie będą miały klientów, same zrezygnują z zajętych lokali, a spółdzielnia będzie musiała obniżyć czynsze.
      ? (sophie)
28-01-2010 ( odpowiedz )      
I naprawdę, drogi Arturze, uważasz że to najoczywistsza, najprostsza i najbardziej racjonalna droga? Proponuję, abyś osobiście wytłumaczył to 18 tysiącom żoliborzan i okolicy.
Front obrony przed naciskiem ( Locke )
16-08-2008 ( odpowiedz )
W związku z akcją nacisku na Spółdzielnie prowadzoną przez Gazetę Wyborczą, informuję, że powstał front obrony przed naciskami, który ma swoja stronę pod adresem: http://www.placwilsona.blogspot.com
      re: obrona przed naciskami (Ender)
16-08-2008 ( odpowiedz )      
Naciskają Was, biedne żuczki? Ojej, ale te ludzie wredne. I nawet ojciec Rydzyk nie poradzi, bo przecież wspieracie światową finansjerę (a wszyscy wiemy, kto za tym stoi). Ale jest na to dobra rada - skoro tak bardzo pragniecie świętego spokoju, to może ustąpcie?
Dobro spółdzielców (Locke)
12-08-2008 ( odpowiedz )
Piszecie, że dobrem dla Spółdzielców i mieszkańców Żoliborza są takie kawiarnie, jak Blikle, czy Zapart, w których i tak nikt z normalnym portfelem nie kupuje, gdyż niedaleko znajduje się Landrynka, w której można tańsze i smaczniejsze ciastka kupić niż u Bliklego lub nawet Urząd, gdzie obiad można sobie spokojnie zjeść... A teraz pomyślcie, za czyje pieniądze Spółdzielnie wykonują modernizacje instalacji gazu w-k lub prądu? Za jakie pieniądze w przyszłości będzie wykonana termomodernizacja, by ludzie mniej płacili za CO? Wszystkie te prace są realizowane z czynszów pobieranych od najemców lokal użytkowych, a nie tych groszy, które są wpłacane na fundusz remontowy. Do tego banki są doskonałymi najemcami jako sąsiedzi, gdyż są ciche i dziwni ludzie się nie kręcą w około.
      dobro spółdzielców właśnie! ( Kasia Świątkiewicz )
12-08-2008 ( odpowiedz )      
ani słowem nie piszemy, że dobrem dla Spółdzielców i mieszkańców Żoliborza są takie kawiarnie, jak Blikle, czy Zapart. Super, że jest Landrynka - też w jej sprawie jest ten list otwarty. Co zrobisz, jak pewnego pięknego dnia Landrynka będzie musiała się wyprowadzić, bo jakiś "sklepik z kredytami" zaoferuje tyle pieniędzy, że właścielowi lokalu zaświecą się w oczach $$$? Żeby zjeść tanie i dobre ciastko będziesz musiał jechać tramwajem kilka przystanków! Cukiernie, kawiarnie i sklepy też płacą rynkowe czynsze i na nich spółdzielnie i wspólnoty też zarabiają i za te czynsze robią remonty i modernizację. Nie zgadzam się, że bank byłby lepszym najemcą niż, dajmy na to Landrynka. Bo czy Landrynka nie płaci? Bo czy Landrynka hałasuje? Bo czy Landrynka nie jest bardziej potrzebna, niż 35 oddział banku w promieniu kilometra??? Napisaliśmy ten list otwarty, bo nie chcemy żyć na pustyni, gdzie zostaną tylko Merkury i Hala i założę się, że członkowie spółdzielni i wspólnot tez nie chcą!
           co kazdy z nas robi ,zeby wspomoc male businessy ? (fenix)
13-08-2008 ( odpowiedz )           
Mieszkam w Spoldzielni " Fenix" i kocham Plac Wisona . Dlatego staram sie , tak jak moge , wspierac wszystkie inicjatywy wokol Placu. Kupuje prezenty w perfumerii , ksiazki w malej ksiegarni ,muzyke w sklepiku suterenie blisko apteki , leki w aptekach itd . Ostatnio przemila dziewczyna otworzyla kawaiarenke przy ul. Slowackiego( w Fenixie ) Na razie nie widze tam zbyt wiele osob ,a juz mlodych = ani jednej . Mozna tam kupic tez kawe i herbate na wynos . Wydaje mi sie ,ze zamiast przemianowywac nazwe Placu na " bankowy" mogliscie isc na kawe i ciastko do tej kawiarenki ,zeby wesprzec paczkujacy business. Zamiast robic wieksze zakupy ( prezenty itp) w Arkadii , wybierzcie Plac Wilsona . Przedstawiacie prezesow spoldzielni i same spoldzielie jako monstra szkodzace spolecznosci ZOliborza . Czy ktos z Was wynajalby swoje mieszkanie taniej niz za cene rynkowa , gdyby to bylo postawowe zrodlo waszego utrzymania . Watpie . Mieszkancy Spolzielni przezyli kilka lat intensywnych prac budowlanych , rowniez miesiacami toczacych sie w nocy . I nie narzekali . To tez jest w jakis sposob ich ( nasza ) kontrybucja dla Zoliborzan ( i nie tylko ) . Prezesi spoldzielni maja nie tylko prawo ale i obowiazek uzyskiwac za najem lokali ceny rynklowe . Gdyby kierowali sie innymi wzgledami mogliby podlegac odpowiedzialnbosci karnej ( tak , tak - odpowiedzialnosc karna prezesow jest realna i potencjalnie ogromna ) za dzialanie przeciw interesom czlonkow. cdn
           male businessy cd (fenix)
13-08-2008 ( odpowiedz )           
Wiele osob zwrocilouwage na to ,ze sa ludzie i instytucje , ktore powinny w ramach swoich OBOWIAZKOW dbac o ludzki wymiar przestrzeni publicznej . A nawet nie byly w stanie , mimo wielkiej dyskusji kilka lat temu , nie dopuscic do otwarcia ohydnego kisoku przy Orbisie . sa prawnicy w urzedach dzielnicy i gminy - moze sa jakies metody wsparcia sklepikow uzytecznych publicznie - zwolnienia z podatkow , zalozenie fundacji itp , itd . A dlaczego nie nie walki o plan Kicinskiego . Zawalczmy teraz , bo to mozemy jeszcze zrobic , o to ,zeby Most Krasinskiego nie zniszczyl nam ostatecznie Placu Wilsona i nie przerksztalcil go w weael przesiadkowy . Mamy duzo przestrezni przy Parku Zeromskiego , amay fort Sokolnickiego... Chociaz zuplenie nie zgadzam sie z pania Kasia w kwestii oidpowiedizlanosci spoldzielni za obraz Placu Wilsona , dobrze ze ten temat zostal poruszony
balkon na pl.wilsona ( pio )
12-08-2008 ( odpowiedz )
jestem w stanie udostepnic miejsca 150x60 na 5 pietrze nad placem wilsona. zapraszam na maila :D
Jak dla mnie to petycja troche bez sensu (Damianos)
05-08-2008 ( odpowiedz )
Nie to zebym byl za tym aby caly plac opanowaly banki,ale uwazam ze pisanie petycji jest bezzasadne.Wlasciciel powinien miec prawo wynajac swoj lokal komu tylko chce,a ze chce za to jak najwiecej pieniedzy to nie ma co sie dziwic. Takie zycie,tego juz sie nie zmieni.
      takie życue? (PLTargówek)
06-08-2008 ( odpowiedz )      
Jak nie daj Boże kiedyś Ci dziecko będzie umierać bo nie będziesz miał pieniędzy, też ktoś tak Ci powie "takie życie". Powinno się promować ważniejsze firmy niż banki, które mają wszystkich w d.... . Petycję podpisuję. Pozdr.
Zapraszam na pl. Wilsona ( Iwo )
04-08-2008 ( odpowiedz )
A może by tak?: skrzyknąć się w grupkach i pod bankami rozstawić stoliki z kawą herbatą i ciastkami - oferując przechodniom gorący kredycik, pożyczkę na zimno, lub lokatę z płynnym (zmiennym) oprocentowaniem do picia ;)
      kawiarnia przed bankiem (swawola)
06-08-2008 ( odpowiedz )      
Bardzo fajna akcja!
      akcje-kawiarenki: jewstem za! (ala)
07-08-2008 ( odpowiedz )      
Bardzo fajny pomysl, ale mysle, ze nalezaloby tez taka akcje przeprowadzic w siedzibie spoldzielni mieszkaniowej, ktora w ogole nie przejmuje sie, co na to wszystko jej czlonkowie. A czynsze za wynajem lokali wcale nie sa takie wysokie, poprzedni zarzad jakos dziwnie sie ukladal z bankami, ktore na pl. Wilsona juz sa, byla afera na zgromadzeni ogolnym. Moze chodzi po prostu o wykurzenie uczciwych najemcow, zeby ktos znowu pod stolem wzial pieniadze?
Plac Wilsona - centrum kultury?! ( cottonex )
02-08-2008 ( odpowiedz )
Mało brakowało a byłyby parkingi podziemne z pasażami oraz zamknięta dla ruchu tak jak i Nowy świat czy krakowskie przedmieście Sobieskiego Czy ktoś zwrócił uwagę jak mało samochodów porusza się tą ulicą. Naprawdę (nie tylko ze względu na bliskość wspaniałego teatru) mogła się tu zrodzić przepiękna aleja kultury tonącego w zieleni (coraz mniej z każdym dniem- ciekawe kto tego chce) Żoliborza! Żal- wielki żal
popieram (Hania)
31-07-2008 ( odpowiedz )
popieram!!!!!!!!!!
Żoliborz, ach Żoliborz ( Cichoo )
29-07-2008 ( odpowiedz )
Mieszkam tu, z niewielka przerwą, od 1972 r. Nie zamieniłabym Żoliborza na żadne inne miejsce na świecie. Chcę Żoliborza "NASZEGO" a nie bankowego -
Plac Wilsona ( Grzegorz )
28-07-2008 ( odpowiedz )
Popieram protest całym sercem. Gdyby jednak nie udało się nam wygrać, to proponuję bojkot wszystkich placówek bankowych na pl. Wilsona.
      Bojkot banków? (ipod69)
30-07-2008 ( odpowiedz )      
Moim zdaniem i tak mało kto tam przychodzi. Bojkotu te banki nie odczują. Dla mnie jest to w ogóle zagadka, że banki wydają kasę na filie i oddziały w takim punkcie miasta w dobie coraz powszechniejszego internetu. A już oddział Polbanku w dawnym "Bekonie" do którego trzeba wdrapać się po schodkach to kpina z "ogólnej dostępności" - powinni tego zabronić. Osłabia mnie też to sąsiedztwo "bankowości" z warzywniakami w szortach i klapkach, które kantują ludzi, sprzedając 0,9 kg bobu zamiast kilograma i zaokrąglające własne niewygodne ceny w górę. Typowa pazerność polskiego grosik-biznesu W każdym razie - i jednym i drugim mówię zdecydowane "wynocha!"
Kultura w życiu każdego mieszkańca (iwona)
28-07-2008 ( odpowiedz )
pl. Wilsona to miejsce (było) spotkań wielu ludzi. Władze każdego miasta/gminy chcę mieć u siebie takie miejsce. Trzeba ludzi przyciągać i oferować im różne przyjemności. Szkoda, że władze Żoliborza nie widzą potrzeb mieszkańców. To tylko wymówka, że banki dadzą więcej pieniędzy. Jeżeli tam zrobi się centrum rozrywki dla mieszkańców, to wszyscy na tym zyskają (podatki itd). W życiu każdego człowieka kultura też powinna zająć jakieś miejsce, pieniądze to nie wszystko. Różne cele powinny realizować władze Żoliborza
i ja się podpisuję ( monika )
28-07-2008 ( odpowiedz )
Plac Wilsona to centrum Żoliborza, tu wszystko się zaczyna. Nie można pozwolić na to, by stał się miejscem bankowców. Żoliborz to dzielnica, która jako jedna z nielicznych ma swoje serce. Tym sercem jest plan Wilsona!
jestem za... ( ... )
27-07-2008 ( odpowiedz )
popieram wyżej napisany list, gdyż w nowo wybudowanych blokach w mojej okolicy (ale też i niekoniecznie tych nowych) jest bank obok banku NIC INNEGO, jedna restauracja pożal sie Boże na cały Żoliborz chyba... po co komu tyle banków? jak chce niech jeżdzi gdzie indziej skoro nie ma wybranego bo Żoliborz będzie znany tylko z udzielania kredytów... niech powstanie wreszcie cos nowego np. jakaś nowa restauracja, fajny slep z butami bądż odzieżą... myśle,że każdy by tego chciał.
jestem za!!! ( Orzech )
26-07-2008 ( odpowiedz )
Od urodzenia mieszkam na Zoliborzu i uwazam, ze jest to najpiekniejsza dzielnica Warszawy. Do calkowitego szczescia brakuje tylko pubow, restauracji, klubow, sklepow a nie bankow!!!! Te ktore juz sa - wystarcza. WSM swoja polityka lokalowa zniszczyl juz kiedys Kino Teatr "Tecza"
popieram popieram (ASZ)
26-07-2008 ( odpowiedz )
Protest jak najbardziej słuszny. Mogę powiedzieć, iż wychowałem sie na starym Żoliborzu(tutaj skończyłem Jedynkę). Mieszkałem na Aleja Woska Polskiego, teraz na Ursynowie. Nie wolno zmarnować tak pięknego Placu dla Banków, które i tak się panoszą.
Zatrzymac ich na Zoliborzu ( puma )
26-07-2008 ( odpowiedz )
Z moimi gośćmi, tymi z innych dzielnic Warszawy i tymi z zagranicy chodzę latem na spacer do Parku Żeromskiego i na kawę do Blille'go, ale na kolację wracam do mnie do domu przy Słowackiego lub jedziemy do Śródmieścia. Poza Żywicielem i pizzerią przy kościele Sw. Stanisława Kostki nie ma gdzie pójść wieczorem. Jest sporo miejsc spacerowych, ale nie jesienią czy zimą. Kiedy kończy się lato Żoliborzanie spędzają weekendowe, długie zimowe wieczory poza swoją dzielnicą, w restauracjach, galeriach, kinach i teatrach czy na koncertach z dala od domu. Tylko dlatego, że nasza dzielnica cichnie z chwilą zamknięcia licznych banków. I tylko Mini Europa przy Pl. Wilsona otwarta jest 24h.
Żoliborz jest fajny (aleksandra)
26-07-2008 ( odpowiedz )
Witam, na Żoliborzu bywam rzadko ale zawsze z przyjemnością. Można tu złapać oddech mimo, że tygiel warszawski jest tak blisko. Wśród projektów miasta co zagospodarowania Warszawy obecny jest temat przestrzeni miejskiej, która w naszym mieście jest wyjątkowa zaniedbana. Nie pozwólmy zniszczyć tego co już istnieje na Żoliborzu i co służy jego mieszkańcom i gościom w dzielnicy. Pozdrawiam Żoliborzan z Saskiej Kępy.
Żali-borz ( Graza )
26-07-2008 ( odpowiedz )
Od urodzenia mieszkam na Bielanach ale moje młodzieńcze życie towarzyskie kręciło się wokół PL.Wilsona. "Wisła", "Kosmos" (teraz Bank) i "Spotkanie" które się jakimś cudem uchowało od "bankowości". Na mojej ulicy J.Kasprowicza sklepy padają jak muchy. Wykończyły je duże markety. I zgadnijcie co powstaje w ich miejsce? BANKI!!!!! Nie ma gdzie kupić tasiemki i "gumki do majtek" ale za to jest kilka bankomatów. Chętnie podpiszę waszą petycje. Pozdrowienia z Bielan
Pl. Wilsona ( ola )
26-07-2008 ( odpowiedz )
Od dawna obserwuję bardzo niepokojace zjawisko, które dotyczy wielu miejsc w Warszawie, a mianowicie znikaja małe, przytulne kawiarenki i sklepy natomiast pojawiaja się banki, apteki i salony piekności. Powodem są drastyczne podwyżki czynszów (w Śródmieściu sięgaja nawet do 400 zl z m2).Miasto nie prowadzi tu żadnej polityki po prostu kto da więcej w przetargu ten wygrywa. Dotychczasowym najemcom pod byle pretekstem podwyższa się czynsz. W przypadku Pl. Wilsona mamy do czynienia z lokalami społdzielczymi, więc prośba do członków WSM nie pozwólcie swojemu prezesowi na zlikwidowanie kawiarni.
drzewa i pieniadze ( lipa )
26-07-2008 ( odpowiedz )
Witajcie, przed moimi oknami niedawno powstal parking. Przy zamknietej kolonii. Do dzisiaj rosly na nim 3 wielkie, stare drzewa. Dzis wycieto jedno z nich, najwieksze. Jutro zapewne znikna pozostale. Po to, aby samochody nie mialy problemow z parkowaniem, karoseria sie nie porysowala, liscie jej nie pobrudzily.Zeby samochodom bylo milo i wygodnie. Prezes musial dostac pozwolenie na wycinke. Parking to pieniadze. Wiadomo, ze pieniadze to wielka namietnosc. Sa one wielka miloscia pana prezesa WSM Zoliborz Centralny. Jak go powstrzymac? Moze przywiaze sie do tych drzew? Macie jakies pomysly?
      Re: drzewa i pieniądze (Locke)
14-08-2008 ( odpowiedz )      
Na wycięcie każdego drzewa w Warszawie wymagana jest pozytywna decyzja Stołecznego Konserwatora Zabytków, a Pani Nekanda - Trepka nie jest osobą, która na cokolwiek się zgadza, co powinni wiedzieć ci, którzy wymieniają okna na Żoliborzu, no, chyba że chcą zapłacić karę administracyjną za nielegalną, nieuzgodnioną zmianę na elewacji budynku... Drzewa nie są wycinane tylko dlatego, że zagrażają samochodom, ale taka gałąź, która zrobi wgniecenie w karoserii, może zaszkodzić także i człowiekowi, jak spadnie na głowę... Gdyby Spółdzielnie kierowały się jedynie względami "ładności", to spółdzielcy nie mieli by gazu, wody, prądu i miejsc parkingowych dla swoich pojazdów...
"Stolica" Żoliborza - obwodnicą ( Damia )
25-07-2008 ( odpowiedz )
Przez 11 lat mieszkałam przy ul. Krasińskiego i gdy podjęłam decyzję o przeprowadzce nawet przez myśl nie przyszło mi opuszczenie Żoliborza. Mieszkam może dalej od pl. Wilsona, ale jestem do tego miejsca bardzo przywiązana. To zawsze było miejsce spotkań ze znajomymi, chociaż później musieliśmy wyruszać gdzieś dalej by napić się piwa, czy zagrać w bilarda. Niemniej jednak pl. Wilsona był jakby miejscem zbiórki. Szkoda, że nikt nigdy nie pomyślał by w bezpośredniej okolicy zrobić kawiarnie, czy restauracje dzięki czemu młodzież pozostawała by na miejscu. To, że źle dzieje się na pl. Wilsona dotarło do mnie gdy zniknęła księgarnia. Kulturę wyparły banki, widząc możliwość zarobku z chwilą uruchomienia stacji metra. Pozostał jeszcze tylko Empik, ale i tam z każdą chwilą robi się coraz ciaśniej i dostać można tylko "chodliwy" towar. Gdy z pl. Wilsona znikną Zapart i Blikle, stanie się on zwyczajną obwodnicą, którą trzeba przejechać by dotrzeć na miejsce przeznaczenia. Przykre, że radni mający swą siedzibę tuż obok nie dostrzegają upadku stolicy swojego małego królestwa. Skoro oni nie dbają o swoje podwórko, to jak mam im wierzyć, że dbać będą o cały kraj?
pl wilsona (oyasumi)
25-07-2008 ( odpowiedz )
Od urodzenia mieszkałam przy placu wilsona, teraz kawalek dalej. ale z samym placem i okolicami wiarze sie cale moje dziecinstwo! podstawowka, kino wisla i cukiernia obok.. W tym mijescu zawsze bylo za malo lokali tak naprawde, a w tej chwili to pustynia! Przeciez to jest takie dostojne i swietne miejsce.. Czy kasa jest az tak wazna? Te wszystkie szyldy bankowe wala po oczach i smuca.. Fajnie by bylo pojsc na spacer do parku a potem na kawe. szkoda tylko, ze nie bardzo jest gdzie;/ Banki sa wszedzie a takiego klimatu jak na Zoliborzu niestety juz chyba nigdzie.. nie spaprzmy tego do konca;/
:( (Mumu)
25-07-2008 ( odpowiedz )
Najbardziej zasmucające jest to, że z naszymi przyjaciółmi (większość mieszka na Żoliborzu i wielbi tę dzielnicę) spotykamy się w innych dzielnicach i w tamtejszych lokalach zostawiamy swoje pieniądze. A my? Już od dłuższego czasu traktujemy plac Wilsona, jak przystanek, na którym nie warto dłużej się zatrzymać. Wielka szkoda.
Miasteczko Żoliborz. (michal z mamastudio)
25-07-2008 ( odpowiedz )
Mieszkałem wiele lat na Żoliborzu, i uwielbiam tą dzielnicę. Wraz z przyjaciólmi prowadzimy firmę która też od początku miesciła się na al.Wojska Polskiego. Angażowaliśmy się w życie naszej dzielnicy, mimo oporu materii... ale też rześmy z tamtąd, w końcu zwiali. I znam wielu młodych ludzi którzy mieszkająna Żoliborza są aktywni i pełni pomysłów ale działają w innych dzielnicach, bo niestety na Żoliborzu nie ma gdzie. Nie ma kawiarni, nie ma galerii, nie ma klubow. A pl. Wilsona jest tego najsmutniejszym przykładem, wygląda ślicznie jak z Paryża, tylko zamiast tętniących życiem kawiarni 10 smętnych, nikomu niepotrzebnych banków...
warszawski klimat ( Anna, historyczka )
25-07-2008 ( odpowiedz )
Nie mieszkam na Żoliborzu ale lubię go odwiedzać. Ostatnio długo przebywałam w Paryżu. Mój zachwyt wzbudziły place na których toczy się życie towarzyskie, w soboty zbierają się na pikniku protestujący przeciwko np. energii atomowej a w niedziele jest targ staroci. W Paryżu prawie nie ma banków, ich funkcje w pewnym sensie pełni poczta. U nas oddziały bankowe sąsiadują obok siebie wzdłuż ulicy wypierając inną działalność. Łatwiej jest dostać kredyt niż kupić butelkę wody mineralnej. Chcę się przyłączyć do uratowania miejsc z klimatem, z tradycją. Uwielbiam spacerować wieczorami po mieście, zaglądać do galerii, wstępować do kawiarni i klubów. Kredyt czy przelew mogę załatwić przez internet. Odetchnąć klimatem, poprzyglądać się ludziom już nie.
Wyjatkowa dzielnica ( Małgorzata )
25-07-2008 ( odpowiedz )
Nie jestem urodzoną Warszawianką ale mieszkam na Żoliborzu (Bielanach) już ponad 21 lat. Tutaj poznanłam mojego męża, tutaj urodziły i wychowały się moje dzieci. Jestem dumna ze swojej dzielnicy. Ponieważ mój mąż jest przedsiębiorcą i również na Żoliborzu w biurowcu prowadzi mały bufecik, wiem jak bardzo w naszej dzielnicy brakuje takich miejsc. Tak jak wspomniałam nasz lokal jest w biurowcu ale proszę mi wierzyć,że z naszego bufetu korzystają głównie ludzie starsi. Ludzie ,którzy już nie mają siły aby sobie ugotować albo ludzie którzy po prostu są bardzo samotni i potrzebują się z kimś spotkać. Samotność jest okropna... Bardzo lubimy i szanujemy swoich klientów. Z niektórymi jesteśmy już zaprzyjażnieni. To oni nam uświadomili jak bardzo w naszej dzielnicy brakuje takich miejsc gdzie można by za małe pieniądze coś zjeść lub napić się kawy. Lokalizowanie w tak strategicznym punkcie jakim jest Plac Wilsona baków , nie poprawi tej sytuacji. Prosimy, nie niszczmy tego cudownego miejsca jakim jest Plac Wilsona!

1


Powyższy dokument został napisany i opublikowany przez Katarzyna Świątkiewicz, Żoliborscy Internauci. Petycje.pl i ich administrator, nie maja żadnego wpływu na treść tego dokumentu. Jeśli uważasz, że powyższy dokument narusza zasady regulaminu serwisu, prosimy o powiadomienie regulamin@petycje.pl.

Login autora

Szukaj

Petycje.pl - logo © 2004 - 2017 Petycje.pl